Marcin Gortat, znany i popularny koszykarz, był w poniedziałek wieczorem gościem podcastu Wojewódzkiego&Kędzierskiego. W czasie rozmowy z dziennikarzami opowiedział o dantejskich scenach ze swojego życia. Okazuje się, że podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych Ameryki, nieopodal Białego Domu, policja wzięła go za terrorystę i chciała aresztować.
Marcin Gortat opowiedział o tym, co wydarzyło się przed Białym Domem
Marcin Gortat to popularny koszykarz, który przed laty grał w najlepszej lidze świata – w NBA. Jak się okazuje, gwiazdor, będąc w Stanach Zjednoczonych Ameryki, przez przypadek pomylił trasę i zatrzymał się przed Białym Domem. O sprawie Gortat opowiedział w rozmowie w podcaście Wojewódzkiego&Kędzierskiego – autorskim programie Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego.
Nie wiem, jak to się stało, ale w momencie, kiedy wpisałem adres i "wybierz drogę", zaczęło mi tę drogę szukać, a pinezkę zrzuciło mi pod Białym Domem. I zatrzymałem się pod Białym Domem. Wiedziałem, że jestem przy jakimś ważniejszym budynku (...), ale nie wiedziałem, że to był Biały Dom.
scena z: Marcin Gortat, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
Marcin Gortat został zatrzymany przed Białym Domem
Szybko zareagowała ochrona budynku, która natychmiast otoczyła koszykarza, a samego Gortata wzięto za terrorystę. Jak wspominał Gortat, najlepszy był ochroniarz, który jednym ruchem wyciągnął latarkę i broń.
Sytuacja była bardzo niebezpieczna, a całe zdarzenie mogło zakończyć się znacznie gorzej. Na szczęście wszystko dobrze się ułożyło.
W przeciągu 10 sekund miałem wszystko otwarte w aucie. Wszystko. Oni momentalnie... Wszystkie drzwi były automatycznie otwierane, schowki, wszystko było przeszukiwane, natychmiast... Ręce na kierownicy. Myślałem, że to jest jakiś film. Nie dowierzałem.
Poniżej pokazujemy, jak na przełomie lat zmieniał się Marcin Gortat.