Marianna zrelacjonowała powiększenie swoich "argumentów". "Serce mi nie pęka"

Marianna zrelacjonowała powiększenie swoich "argumentów". "Serce mi nie pęka"

Marianna zrelacjonowała powiększenie swoich "argumentów". "Serce mi nie pęka"

AKPA

Marianna Schreiber postanowiła dość nieoczekiwanie dokonać powiększenia operacji swoich piersi z miseczki b na miseczkę d. Do operacji plastycznej doszło w Turcji w ramach nawiązania współpracy reklamowej. Celebrytka postanowiła dokładnie opisać przebieg operacji. Wyznała, że boli ją bardzo. 

Reklama

Marianna Schreiber postanowiła powiększyć swoje piersi

Marianna Schreiber udała się specjalnie do kliniki w Turcji, aby powiększyć sobie piersi w ramach nawiązanej współpracy reklamowej. Celebrytce towarzyszył jej partner Piotr Korczarowski, który był dla niej potężnym wsparciem i cały czas jej towarzyszył.

Kochani, nie będę pokazywała wam wprost ze szczegółami zmian, jakie zaszły w moim ciele, ale odpowiadając na wiele pytań: miałam swoje B i mocno niesymetryczne.

Celebrytka ujawniła, że operacja była dla niej niezwykle ważna i cieszyła się, że mogła w tej chwili liczyć na wsparcie Piotra Korczarowskiego. Jak się okazuje, dziennikarz nawet karmił Mariannę po operacji, gdy ta leżała na łóżku po operacji: Marianna już po powiększeniu przodu. Towarzyszy jej partner, który karmi ją w łóżku. "Ja to mam szczęście" [wideo].

Reklama

Jejku, jaki kochany. Po prostu słuchajcie, on mnie tu zupą karmił.

Marianna Schreiber siedzi na łóżku po operacji piersi instagram.com/marysiaschreiber/

Marianna Schreiber wyznała, jak się czuje

Celebrytka ujawniła także, że po operacji nie czuje się najlepiej i odczuwa ogromny ból. Jak jednak wyznała, ból nie jest straszny, ale to tylko dlatego, że ona ma do kogo wracać: do Piotra Korczarowskiego, swojej córki i swojej matki.

Reklama

Głowa mi pęka. Cycki mi pękają z bólu. Ale serce mnie nie pęka, bo są ludzi, którzy mnie kochają. Mama, Pati, Piotrek... Mam do kogo wracać... Teraz mogę spokojnie zasnąć, przy takim uczuciu nawet ból mi nie jest straszny... boli bardzo.

Pierwszego dnia po operacji także przyznała, że strasznie ją boli.

Reklama

Dzień dobry kochani. Przeżyłam noc, ledwo, ale przeżyłam. Oby każdy dzień był lepszy od poprzedniego. Kocham Was.

Poniżej pokazujemy zdjęcia całej operacji relacjonowanej przez Mariannę Schreiber.

Reklama

Marianna Schreiber zrelacjonowała powiększenie swoich "argumentów". "Serce mi nie pęka".
Źródło: instagram.com/marysiaschreiber/
Reklama
Reklama