Od dwóch dni trwa niezłe zamieszanie wokół Fit Lovers - pary influencerów sportowych, którzy we wrześniu 2024 r. wzięli ślub. We wtorek na Instagramie pary pojawiły się niepokojące relacje, a fani i portale zaczęli podejrzewać rozstanie pary. Teraz Pamela Stefanowicz i Mateusz Janusz proszą o cierpliwość i obiecują
Fit Lovers reagują na falę niepokoju po enigmatycznych relacjach
Wokół pary influencerów znanych jako Fit Lovers we wtorek rozpętało się ogromne zamieszanie. Wszystko przez kilka enigmatycznych i dość sugestywnych relacji, które pojawiły się na wspólnym profilu Pameli Stefanowicz i Mateusza Janusza na Instagramie. Materiały z miejsca wzbudziły niepokój wśród fanów, a jednocześnie przełożyły się na wzrost zasięgów pary.
Te same treści pojawiły się na publicznym koncie Pameli Stefanowicz, która ubolewała nad samotnymi spacerami i żałowała, że nie uwierzyła partnerowi. Trenerka i jej ukochany przez 12 lat byli w szczęśliwym związku, który we wrześniu 2024 r. postanowili przypieczętować spektakularnym ślubem. Teraz jednak zarówno fani, jak i redakcje nie wiedzą, jak interpretować wczorajsze wpisy, a w kilku nagłówkach pojawiły się pytania i domysły o rozstaniu pary.
Do relacji Pameli późnym wieczorem odniósł się Mateusz Janusz, publikując na swoim koncie krótkie nagranie, w którym stwierdził, że cała sprawa zaszła trochę za daleko, a sprawy prywatne między nim a Pamelą powinny zostać prywatne. Zakończył wypowiedź stwierdzeniem, że czasem warto po prostu przeprosić.
Kolejny poranek nie przyniósł nowych doniesień ze strony Fit Lovers, ale jedna z redakcji postanowiła skontaktować się bezpośrednio z samymi zainteresowanymi. JastrząbPost uzyskał odpowiedź pary, wprost odnoszącą się do całego zamieszania.

Fit Lovers poprosili fanów o cierpliwość. Niebawem wyjaśnią sprawę
Fit Lovers w rozmowie z portalem JastrząbPost odnieśli się do swoich publikacji na Instagramie dość wymijająco. Proszą fanów o jedno - trochę więcej cierpliwości:
Dziękujemy za wiadomość i czujność — zauważyliśmy, że nasze ostatnie publikacje wzbudziły sporo emocji i różnych interpretacji. To zrozumiałe. Na ten moment nie chcemy niczego komentować. Wiemy jednak jedno: nie wszystko jest takie, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka. To, co dzieje się teraz, ma głębszy sens — i już wkrótce wszystko stanie się jasne. Prosimy o odrobinę cierpliwości.
- cytuje ich słowa portal.
Wyjaśnienie całej tej sprawy ma nastąpić lada dzień, co Mateusz Janusz zapowiedział w swoim wpisie, który ukazał się w środę ok. godz. 19.

Influencer pokazał, jak pozuje na tle wejścia do Sądu Okręgowego w Warszawie, i obiecał fanom, że wszystko "wyjaśnią jutro" (tj. w czwartek 29 maja).