W trakcie drugiego półfinału 69. Konkursu Piosenki Eurowizji nie zabrakło odważnych i kontrowersyjnych występów, które wywołały nie lada poruszenie wśród widzów. Wszystko za sprawą utworu "Serving" Miriany Conte — reprezentantki Malty.
Widzowie oburzeni po występie Malty na Eurowizji
15 maja 2025 roku odbył się drugi półfinał 69. Konkursu Piosenki Eurowizji. Jeden z występów wzbudził mieszane uczucia jeszcze przed czwartkowym show. Reprezentantka Malty, Miriana Conte, została bowiem zmuszona do zmian w utworze. Słowo, które miało pojawić się w tekście, było wulgarne, a organizatorzy konkursu nie byli zbyt zadowoleni.
Wiadome jednak było, że nawet bez "nieładnych" słów, będzie się działo. Zaczęło się dość niewinnie. Miriana Conte pojawiła się w żółtej sukni z tiulu na scenie. Jednak po chwili zmieniła swoją stylizację na obcisły, czerwono-czarny kostium, który sam w sobie nie wzbudzał szczególnych emocji — w przeciwieństwie do ruchów artystki.
Piosenkarka wiła się na scenie, przyjmując coraz to bardziej zmysłowe pozy, aż w końcu dosiadła czerwoną piłkę i zaczęła na niej dokazywać w sposób, który wielu widzów określiło mianem "wulgarnego".
tiktok.com/@mirianaconte
Reakcja widzów na występ Miriany Conte na Eurowizji
Oczywiście, występ reprezentantki Malty na Eurowizji nie przeszedł bez echa. Po jego zakończeniu sieć zalała fala komentarzy, a internauci nie szczędzili słów krytyki.
Żenujące to było.
Kicz w najczystszej postaci.
Wulgarny i niesmaczny widok.
Dla niektórych występ Miriany Conte był przekroczeniem granic dobrego smaku.
Conchita Wurst to przy niej anioł.