Justyna Steczkowska po 30 latach ponownie zaprezentowała się na Eurowizji. Wokalistka zaśpiewała piosenkę Gaja, która biła rekordy popularności w mediach społecznościowych. Występ Steczkowskiej należy uznać za naprawdę udany i zrealizowany na najwyższym światowym poziomie. Nie może więc dziwić fakt, że Steczkowska awansowała do wielkiego finału Eurowizji, który odbędzie się w Bazylei już w sobotę 17 maja.
Justyna Steczkowska na "Eurowizji"
"Eurowizja" oficjalnie wystartowała. Cała Polska czekała na emocjonujący występ Justyny Steczkowskiej, która powróciła na "Eurowizję" po 30 latach. 13 maja 1995 roku zaprezentowała piosenkę "Sama" i zajęła 18. miejsce.
Teraz natomiast Steczkowska dostała wyjątkową okazję w Bazylei, aby poprawić swój rezultat. Warto zauważyć, że piosenkarka już na próbach zachwyciła: Justyna Steczkowska już po pierwszej próbie. Zagraniczni eksperci są zachwyceni [zdjęcia].
Justyna Steczkowska zaprezentowała piosenkę "Gaja" - nowoczesną muzyczną aranżację, która nawiązywała do słowiańskiej tradycji. Tytułowa "Gaja" to w mitologii greckiej bogini Ziemi, uosabiająca naturę i płodność.
Występ wokalistki na Eurowizji bez dwóch zdań był dopracowany na ostatni guzik zarówno pod względem wokalnym jak i estetycznym. Należy przyznać, że w trakcie jej wykonu działo się naprawdę dużo, a sama Steczkowska zaprezentowała wyjątkowe sceniczne show, wcielając się w spektakularną boginię. Efekt był bez dwóch zdań piorunujący.
Fragment wideo z jej występu pokazujemy poniżej. Został on udostępniony na Facebooku na profilu "Eurovision Song Contest".
Justyna Steczkowska awansowała do finału "Eurowizji" [memy]
Krótko po 23. dowiedzieliśmy się, kto z pierwszego półfinału wystąpi w wielkim finale Eurowizji, który odbędzie się 17 maja w Bazylei. Polacy trzymali kciuki przede wszystkim za reprezentantkę naszego państwa. Wreszcie oficjalnie dowiedzieliśmy, że dla Justyny Steczkowskiej udział w Eurowizji się nie kończy, a ona sama zaśpiewa w wielkim finale.
Pokazujemy pierwsze memy idealnie podsumowujące występ Justyny Steczkowskiej w półfinale "Eurowizji" i trzymamy kciuki, żeby jeszcze lepiej zaprezentowała się w wielkim finale. Internauci słusznie zauważają, że "był ogień". Używają też znacznie mocniejszych i dosadniejszych słów.