Edyta Pazura mimochodem pochwaliła się zdjęciem swojego misternie urządzonego tarasu w warszawskiej willi Pazurów. Bardzo się starała, by efekt był zadowalający. W porównaniu ze zdjęciem sprzed 3 lat Edyta "edytowała" także ustawienie mebli i jeszcze bardziej zadbała o design.
Edyta Pazura pokazała swój warszawski taras
Edyta Pazura jest nie tylko perfumiarką i żoną Cezarego Pazury, ale i influencerką. Prężnie prowadzi swój profil na Instagramie, gdzie zebrała już ponad 256 tys. obserwujących. Tym razem między relacjami o perfumach fani Pazury wychwycili zdjęcia z jej warszawskiej willi, a konkretne obszernego i przestronnego tarasu.
Para jakiś czas temu sprzedała willę na Mazurach, jednak mają swoje miejsce do życia w stolicy. To było urokliwe miejsce. Edyta Pazura wyremontowała wiejską chatkę. Jest luksusowo! Dom można wynająć.
Warszawska willa Pazurów urzeka wystrojem, a pani domu pomyślała o wszystkim. Zadbała także o ładnie urządzone miejsce do wypoczynku, aż fani nie mogli uwierzyć, że to w Polsce:
To Pani taras? Jest piękny. Wygląda na Grecję albo Toskanię.
- zapytał ktoś.
Taras Pazurów tworzy obszerną przestrzeń, pełną drewna i zieleni. Uwagę przyciągają solidne drewniane meble i duża liczba donic z kwiatami, w tym okazała palma - a raczej sagowiec. Dach nad tarasem jest pokryty poliwęglanem i chroni przed deszczem. Żona Cezarego Pazury ma w planach także dalszą rozbudowę w 2025 roku. Zanim nadejdą chłody, zamierza zamienić taras w przeszklony ogród zimowy z prawdziwego zdarzenia:
Tak. Mam nadzieję, że tym razem przed zimą uda mi się go zabudować szkłem i będzie piękny ogród zimowy -Tak. Mam nadzieję, że tym razem przed zimą uda mi się go zabudować szkłem i będzie piękny ogród zimowy
- odpowiedziała Edyta Pazura.
instagram.com/edyta_pazura
Edyta Pazura sama zaprojektowała wystrój tarasu
Edyta Pazura wspominała o tarasie w warszawskiej willi już 3 lata temu. Pisała wtedy na Instagramie:
Robiłam projekt tego tarasu chyba dłużej niż całego domu, ale udało się. Latem wszystkie kwiaty wystawiam na zewnątrz, dochodzą do siebie po zimie i ogrzewaniu. Moje letnie wieczory pachną surfiniami i maciejką
- opowiadała 37-latka, a przy okazji pochwaliła się swoim talentem dekoratorskim. Od tamtego czasu taras przeszedł pewną metamorfozę, począwszy od przemeblowania, aż po dodatki.