Czy tradycyjny ślub to jedyna droga do udanego związku? Blanka Lipińska, autorka kontrowersyjnej serii "365 dni", od lat łamie schematy – tym razem podważając sens małżeństwa. Jej szczere wyznania o relacji z Pawłem Baryłą znów wywołują gorące dyskusje!
Decyzja Blanki wobec małżeństwa zdecydowanie zdecydowana
Gdyby chciał i byłoby to dla niego ważne, to wiadomo, że tak. Bo dla mnie to bez znaczenia, więc co by mi szkodziło zrobić coś dla jego przyjemności
– odpowiedziała sarkastycznie Blanka Lipińska na pytanie o ewentualne oświadczyny w Q&A na Instagramie. Autorka, znana z niepokorności, od lat podkreśla, że małżeństwo nie jest jej celem.
Na szczęście nie będziemy się nad tym zastanawiać, bo on (Paweł Baryła - przyp. red.) jest jeszcze większym niż ja przeciwnikiem małżeństwa
– podkreśliła w rozmowie z portalem pudelek.pl. To kolejny przykład, jak pisarka, która zasłynęła erotycznymi prowokacjami, burzy konwenanse polskiego showbiznesu.
Relacja z Pawłem Baryłą – czy oświadczyny mogą zmienić bieg wydarzeń?
Para od czterech lat tworzy związek, który bardziej przypomina rollercoaster niż bajkę. Mimo plotek o zaręczynach, Lipińska i Baryła trzymają się z dala od tradycyjnych schematów.
A gdzie? Wszystko jedno
– gwiazda skwitowała pytanie o potencjalną ceremonię w swoich Instagram Stories, gdzie regularnie dzieli się ironicznymi komentarzami. Jej partner, jak twierdzi, podziela jej zdanie. Czy zatem oświadczyny Pawła byłyby tylko pustym gestem? W świecie, gdzie każdy krok celebrytów jest dokumentowany, ich relacja to manifest przeciwko społecznym oczekiwaniom. Nawet gdyby doszło do zaręczyn, trudno wyobrazić sobie, by ta para nagle zaczęła grać w "idealną rodzinę".

Reakcje mediów i fanów – burza wizerunkowa
Podczas gdy jedni chwalą Lipińską za odwagę mówienia "nie" społecznym oczekiwaniom, drudzy zarzucają jej promowanie nietrwałych relacji.
Czy celebryci powinni być wzorem?
– pytają krytycy na forach, przypominając, że w Polsce tylko 18% par decyduje się na związki bez ślubu. Jej posty z showbiznesowego życia, pełne luksusu i prowokacji, tylko podsycają dyskusje. Czy era instagramowych ślubów i perfekcyjnych rodzin odchodzi do lamusa? Blanka po prostu żyje po swojemu – wściekają się tradycjonaliści, podczas jej fani biją brawo dla tej "anty-baśni". W końcu w czasach, gdy małżeństwo przestało być obowiązkowym etapem życia, jej postawa staje się sztandarem dla młodego pokolenia.
W świecie, gdzie zaręczyny często stają się treścią dla mediów, decyzja Lipińskiej to rewolucja.