Nie ma wątpliwości. Justyna Steczkowska zrobiła to, o czym marzyli wszyscy polscy uczestnicy Eurowizji od lat. Wymiotła konkurencję, przebiła dotychczasowych rekordzistów i udowodniła, że królowa może być tylko jedna.
Justyna Steczkowska wymiotła konkurencję
Kiedy Justyna Steczkowska ogłosiła, że bierze udział w polskich preselekcjach do Eurowizji, wiadomo było, że będzie się działo. Ale chyba nikt się nie spodziewał, że jej występ dosłownie zmiecie konkurencję z planszy.
Po zwycięstwie Justyny Steczkowskiej w krajowych eliminacjach utwór "Gaja" zyskał gigantyczną popularność, a występ polskiej divy na oficjalnym kanale Eurowizji w serwisie YouTube stał się absolutnym hitem.
W comiesięcznym oficjalnym rankingu najpopularniejszych nagrań Justyna Steczkowska nie miała sobie równych. W dwa tygodnie od publikacji jej występ wyprzedził nie tylko wszystkich tegorocznych uczestników konkursu, ale nawet legendy Eurowizji sprzed lat.

Wielki sukces Polki na Eurowizji
Nagranie, na którym Justyna Steczkowska wykonuje utwór "Gaja" na oficjalnym kanale Eurowizji na YouTube osiągnęło 2,5 miliona wyświetleń w zaledwie dwa tygodnie. Ten spektakularny sukces Polki nie powinien nikogo dziwić.
Dopracowana do perfekcji melodia, mistyczna atmosfera i hipnotyzujący wokal Justyny Steczkowskiej sprawiają, że trudno oderwać się od jej wykonu. Justyna Steczkowska planuje występ, którego Europa nie zapomni. Diva wzleci nad poziomy.
Choć do głównego konkursu w Bazylei zostało jeszcze kilka tygodni, już teraz można powiedzieć, że Justyna Steczkowska zapisała się w historii Eurowizji. Jej sukcesy w rankingach, medialne zainteresowanie i rosnąca popularność utworu "Gaja" na całym świecie sprawiają, że Polka ma realne szanse na pierwsze zwycięstwo w historii konkursu.