Anna Wendzikowska to znana i lubiana dziennikarka, która przez wiele lat była gwiazdą TVN-u. Okazuje się, że praca w stacji była bardzo wymagająca, a co więcej dochodziło tam do takich scen, o których Wendzikowska wolałaby zapomnieć.
Anna Wendzikowska o mobbingu w TVN-ie
Anna Wendzikowska była ostatnio gościem programu "Wojewódzki&Kędzierski". W rozmowie w podcaście wypowiedziała się na temat pracy w TVN-ie, gdzie w latach 2007-2022 przeprowadzała wywiady z gwiazdami. Okazuje się, że praca nie dość, że nie należała do łatwych, to jeszcze była bardzo stresująca.
Ludzie kończyli na psychotropach, mieli stany depresyjne i lądowali na terapiach. Tak było. Było naprawdę słabo, te sytuacje były zgłaszane wcześniej. To była jedna osoba, kobieta, na którą ludzie się skarżyli do HR-ów.
Dodała również, że osoba odpowiedzialna za toksyczną atmosferę dzisiaj pracuje w Polsacie.
Dzisiaj pracuje w programie śniadaniowym w Polsacie. Już dzwonią do mnie ludzie, którzy tam pracują. (...) To jest straszne, jak o tym myślę. Usłyszałam: nie mów tego na głos, będziesz "niezatrudnialna". (...) Ileś osób wylądowało w naprawdę trudnych sytuacjach, a osoba, która jest za to odpowiedzialna, spadła na cztery łapy i robi to dalej, w innym miejscu

Anna Wendzikowska wyjaśniła, ile pieniędzy dostawała w TVN-ie
Prowadzący program zapytał Annę Wendzikowską o to, ile dostawała za 4-minutowy wywiad w TVN-ie.
Płacą tylko za ten, który zostanie wyemitowany. Wiele nie ujrzało nigdy światła dziennego. [...] Różnie płacił, a powiem wam, co mi tam. Zaczynało się to chyba od 700 zł, ale ja sobie wynegocjowałam 1,5 tys. zł.
Poniżej pokazujemy, jak na przełomie lat zmieniała się Anna Wendzikowska. Jej metamorfoza robi wrażenie.