W branży filmowej związki aktorki z reżyserem występują powszechnie. Jednak miłość, jaka połączyła Jadwigę Jankowską-Cieślak i Piotra Cieślaka była niezwykła.
Jadwiga Jankowska-Cieślak i Piotr Cieślak — historia miłości
W dniu dzisiejszym swoje 74. urodziny obchodzi wybitna aktorka, jaką jest Jadwiga Jankowska-Cieślak. O jej kunszcie aktorskim świadczy chociażby fakt, że jako pierwsza Polka otrzymała w 1982 roku Złotą Palmę na festiwalu w Cannes za rolę lesbijki w filmie "Inne spojrzenie". Z okazji jej święta wspominamy historię niezwykłej miłości, jaka połączyła ją z Piotrem Cieślakiem.
Polacy znają ją głównie z ról w takich filmach jak "Trzeba zabić tę miłość", "Jan Serce", "300 mil do nieba", "Sam na sam", czy też "Pani Bovary to ja". Zanim jednak zyskała uznanie krytyków oraz publiczności, zdawała do Szkoły Teatralnej w Warszawie. I to właśnie w trakcie egzaminu zwrócił na nią uwagę Piotr Cieślak — student drugiego roku. Piękna Jadwiga wywarła na nim tak duże wrażenie, że aż zapowiedział znajomym, że zostanie ona jego żoną.
Jadwiga jednak kompletnie nie była zainteresowana romansami. Dostanie się na tak prestiżowe studia, miało dla niej ogromne znaczenie i to właśnie na nauce postanowiła się skupić. Jednak Piotr był nieugięty.
Chodziła ubrana w spodnie na szelkach, siadała na podłodze, czytała literaturę poważną. Typ intelektualistki. Szczególnie spodobała mi się w niej jedna cecha, którą ma do dziś. Nigdy się nie malowała. Jest po prostu naturalna, a w przypadku aktorek to rzadkość.
- czytamy jego słowa na Viva.pl.
Wytrwałość mężczyzny przyniosła upragnione skutki i Jadwiga zakochała się w Piotrze.

Jadwiga Jankowska-Cieślak i Piotr Cieślak — życie codzienne
Para zamieszkała razem, co dla aktorki było nie tylko możliwością częstego przebywania z ukochanym, ale także symbolicznym odcięciem się od przemocowego ojca. Istotne jest to, że zakochani nie otrzymali żadnego wsparcia od strony rodziców z obu stron. Aby się utrzymać, musieli nocami pracować, a w dzień studiować. Tak bardzo byli zdeterminowani.
Pobrali się w roku 1971. Dwa lata później urodziło się im pierwsze dziecko, a później jeszcze dwoje. Pomimo bezsprzecznego uczucia oboje przyznawali, że nie zawsze byli ze sobą zgodni i dochodziło do sprzeczek, jednak z biegiem lat, nauczyli się ze sobą rozmawiać nawet o bardzo trudnych kwestiach.
Nieprzyjemną ciekawostką jest to, że gdy aktorka zdobyła wspomnianą nagrodę w Cannes, została zasypana bogactwem ofert. Niestety propozycje angaży nie przychodziły do niej bezpośrednio, tylko do siedziby "Filmu polskiego". Jak się po latach okazało, ktoś życzliwy te propozycje przejmował i się ich pozbywał. Również mąż Joanny, który z dużym powodzeniem prowadził warszawski Teatr Dramatyczny, przeżył trudny okres. Niespodziewanie został odsunięty z funkcji. Dla małżonków był to ogromny cios i oboje odeszli z tego teatru.
Joanna i Piotr długo na nowo szukali dla siebie nowego miejsca w branży. Gdy wreszcie znów zaczęło się im układać i planowali zacząć wreszcie podróżować, Piotr otrzymał diagnozę, że jego mózg zaatakował nowotwór. W 2015 roku Piotr zmarł.
Nikomu tego nie życzę. To trudne do pojęcia, okropne. Nieakceptowalne. Nie wiadomo, jak potem żyć. To tak, jakby człowieka przepołowić i jedną połówkę odstawić gdzieś na bok.
- mówiła Joanna Jankowska-Cieślak w wywiadzie dla Onet.pl.
Mimo to życzymy Joannie tego, aby potrafiła odnaleźć radosne chwile w swoim życiu.