Jurek Owsiak, serce Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dzięki któremu co roku miliony Polaków jednoczą się w imię szczytnej idei pomagania, nie może cieszyć się kokosami na stare lata. Jak sam przyznał, jego emerytura jest "poniżej godności".
Emerytura Jurka Owsiaka
Emerytura Jurka Owsiaka to temat, który od dawna nurtuje wielu Polaków. Za swoją działalność w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak nie pobiera bowiem wynagrodzenia — jest tam jedynie wolontariuszem. Cały swój dochód czerpie jednak z innych źródeł — działalności medialnej, prowadzenia wykładów, czy pracy w swojej firmie produkującej programy telewizyjne.
Kiedy w 2012 roku po raz pierwszy Jurek Owsiak skomentował temat emerytury w mediach, okazało się, że nie może liczyć na kokosy.
Chcę pracować tak długo, jak tylko będę mógł. To najlepsza emerytura. A moja emerytura to są pieniądze poniżej godności.
- przyznał Owsiak w wywiadzie dla portalu dziennik.pl.
W TVN24 w 2013 roku nie owijał w bawełnę i zdradził, że ZUS wyliczył mu jedynie 800 złotych świadczenia.
To jest po prostu żałosne, jest bardzo złe, jest bardzo niedobre. Wyszło 800 zł. To słabo wygląda.

Wysokość emerytury Owsiaka poruszyła Polaków
Jerzy Owsiak uważa, że polski system emerytalny powinien ulec zmianie. W wywiadzie dla "dziennik.pl" przyznał:
Jestem za wydłużeniem wieku emerytalnego. Choć nie chcę mówić za tych, którzy walą młotem po osiem godzin w ciężkich warunkach. Sam mam tak nikczemną emeryturę, że ręka się zaciska w pięść.
Polacy, którzy na co dzień widzą ogromną pracę i zaangażowanie prezesa WOŚP byli w szoku po tym, jak na jaw wyszła emerytura Jurka Owsiaka. Od tamtych wypowiedzi minęła już ponad dekada, a więc — przynajmniej teoretycznie — wysokość emerytury Jerzego Owsiaka powinna ulec zmianie. W 2025 roku minimalna emerytura w Polsce wzrosła do 1 884,61 zł brutto.