Maja Hyży miesiąc temu przeszła operację biodra. Niestety konieczne były kolejne zabiegi medyczne. Osłabiona gwiazda opublikowała smutny komunikat. Konieczna była kolejna operacja i toczenie krwi.
Maja Hyży przeszła kolejną operację
Maja Hyży od lat zmaga się z problemami zdrowotnymi. Mimo siedmiu operacji bioder zachowała sprawność i świetnie radzi sobie na scenie. Niestety jej zmagania nadal trwają. Miesiąc temu Maja Hyży przeszła poważną operację.Była w bardzo kiepskim stanie. Swoje zmagania i powrót do zdrowia relacjonuje na Instagramie.
Rehabilitacja jest dość wymagająca. Maja Hyży porusza się o balkoniku. "Uczę się nowej rzeczywistości" - mówiła fanom. Tuż po Nowym Roku sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. Piosenkarka ponownie trafiła do szpitala z powodu zakażenia:
Jestem w szpitalu. Właśnie weszłam do sali i mam już przygotowaną piżamkę, bo jutro mam kolejną operację, żeby było śmiesznie. I to nie przez te obcasy, które założyłam na sekundę na rolkę, na których i tak nie stałam w sumie
- podała na swoim InstaStories Maja Hyży.
instagram.com/majahyzy
Maja Hyży jest w złym stanie
W piątek Maja Hyży opowiedziała fanom na swoim Instagramie, co ją dokładnie czeka. Niestety artystka zaraziła się bakterią i lekarze muszą oczyścić jej nogę:
Trzeba wyczyścić wszystko, co się dzieje aktualnie z moją nogą, a dzieją się, słuchajcie, rzeczy dziwne.
Dostanę dożylnie narkozę i znieczulenie do kręgosłupa. Nie jest to nic przyjemnego, ale w przeszłości byłam już w podobnej sytuacji. Następnie będę musiała spędzić tydzień albo i dwa tygodnie w szpitalu
Artystka nie ukrywała, że przeżywa trudne chwile, a kolejna nieplanowana hospitalizacja ją przytłacza:
Jestem w kiepskiej formie psychicznej. Dopiero co wróciłam z wyjazdu świątecznego do Kołobrzegu i nie miałam okazji nawet się rozpakować. Jak tylko przyjechaliśmy, to już na drugi dzień ściągnęli mnie do szpitala. Nie zdążyłam nawet nacieszyć się spotkaniem z synami.
W sobotę tuż po zabiegu Maja opublikowała niepokojące wieści. Przeszła zabieg, ale jest bardzo słaba. Dodatkowo potrzebowała przetoczenia krwi:
Dopiero przyjechałam z sali pooperacyjnej. Miałam przetaczaną krew. Czuję się fatalnie. Odezwę się, jak będzie lepiej.
instagram.com/majahyzy
Oby dzisiejszy zabieg przyniósł wyczekiwaną poprawę, a Maja w końcu mogła wracać do pełni sił. Nie jest tajemnicą, że czeka ją nadal sporo bólu. Nie raz jednak pokazała już determinację. Niestety przez stan zdrowia zawsze będzie musiała mierzyć się z pewnymi ograniczeniami. Oby zwalczyła ból i wróciła do oczekiwanej sprawności.