Dwa małżeństwa i dwa rozwody. "Nie miałam wątpliwości, czy robię słusznie. Przecież małżeństwo nie jest za karę. A życie ma się jedno i bisów nie ma."
Stanisława Ryster — dwa małżeństwa i dwa rozstania
Stanisława Ryster, znana i uwielbiana prowadząca kultowy teleturniej "Wielka gra", zdobyła sympatię widzów nie tylko swoją charyzmą i klasą, ale także urodą, która przyciągała wielu adoratorów.
Spotykałam piękne dziewczyny, ale zawsze myślałam, że ja jestem po prostu inna. Ale nigdy, że brzydsza. I takie podejście do urody nie zmieniło mi się przez lata.
- opowiadała Stanisława Ryster w wywiadzie dla czasopisma "Viva".
Listy od fanów były kiedyś codziennością, jednak za uśmiechem i ekranowym blaskiem kryły się historie jej dwóch małżeństw, które, choć pełne nadziei, zakończyły się rozwodami.
Pierwsze małżeństwo z Włodzimierzem Rysterem było dla Stanisławy decyzją pełną młodzieńczej miłości. Miała zaledwie 20 lat, gdy postanowiła stanąć na ślubnym kobiercu, mimo przestróg ojca, który uważał, że stabilizacja przed 25. rokiem życia jest przedwczesna. Z tej relacji narodziła się córka Marta, jednak małżeństwo szybko okazało się trudne. Po kilku latach para zdecydowała się na rozstanie. Dla Ryster rozwód nie był dramatem, a raczej naturalną konsekwencją sytuacji, w której związek nie spełniał swoich funkcji.
Drugie małżeństwo było bardziej tajemnicze. Stanisława skutecznie chroniła swoją prywatność, więc do dziś niewiele wiadomo o jej drugim mężu, poza kilkoma anegdotami o różnicach w podejściu do życia. Ryster na portalu Interia.pl wspominała między innymi jego perfekcyjną organizację, która kontrastowała z jej swobodnym podejściem. Cokolwiek doprowadziło do rozpadu tego związku, dziennikarka nie zdradziła szczegółów, wyznając jedynie, że są sprawy, które powinny pozostać prywatne.
AKPA
Stanisława Ryster — małżeństwo nie za wszelką cenę
Dla Stanisławy Ryster rozwód nigdy nie był porażką, lecz aktem odwagi i szczerości wobec samej siebie. Stanisława uważała, że życie jest zbyt krótkie, by marnować je na relacje, które nie przynoszą radości. Przyjmowała rozwód jako naturalny etap, jeśli małżeństwo przestawało działać. Jej podejście do miłości i małżeństwa było na tamte czasy odważne, a nawet kontrowersyjne. Dla wielu kobiet jej historia była inspiracją do podjęcia trudnych decyzji, które mogły otworzyć drogę do nowego, szczęśliwszego życia.
Nie miałam wątpliwości, czy robię słusznie. Przecież małżeństwo nie jest za karę. To, że miałam 20 lat i chciałam wyjść za mąż, to fajnie. Jeśli jednak związek okazał się nieudany, to dlaczego mieliśmy być razem? Nie uznaję takich poświęceń. Tkwi się w związku dla dobra dziecka, a dziecko doskonale wyczuwa nieudane małżeństwo i brak miłości. A życie ma się jedno i bisów nie ma.
- dobitnie podkreślała Stanisława w "Vivie".
Choć Stanisława Ryster była gwiazdą telewizji, nigdy nie pozwoliła, by jej życie prywatne stało się tematem publicznego spektaklu. Z klasą i spokojem realizowała swoją filozofię życiową, przekonując, że każdy ma prawo do szczęścia — na swoich własnych zasadach.