W niedzielny poranek Doda wraz z mamą pojawiła się w programie śniadaniowym "Halo, tu Polsat". Choć był to debiut telewizyjny Wandy Rabczewskiej, mama Dody wypadła fenomenalnie.
Doda z mamą w "Halo, tu Polsat"
Od pewnego czasu Doda coraz częściej pojawia się w programach śniadaniowych. W niedzielny poranek, 29 grudnia można było zobaczyć ją w studio "Halo, tu Polsat", gdzie towarzyszyła jej mama — Wanda Rabczewska.
Na tę okazję Doda postawiła na swój klasyczny repertuar, czyli seksapil w pełnej krasie. Piosenkarka wybrała dekolt głębszy niż filozoficzne rozważania Platona i bordowe kozaki na szpilce, które doskonale współgrały z bordową, obcisłą sukienką.
Tuż obok niej Wanda Rabczewska prezentowała zupełnie inny styl. W swoim skromnym, acz efektowym białym sweterku i beżowej spódnicy wyglądała uroczo.

Problemy Wandy Rabczewskiej
Choć trudno było oderwać wzrok od Dody i jej mamy, tematem rozmowy były problemy, którym Wanda Rabczewska swego czasu musiała stawić czoła. Horrendalne rachunki za ogrzewanie w wysokości 24 tysięcy złotych, choć brzmiały jak ponury żart, okazały się smutną rzeczywistością.
Pani Wanda, opowiadając o swojej przygodzie z piecem elektrycznym i fotowoltaiką, nie kryła frustracji. Nadzieja, że technologia rozwiąże problem zimowych chłodów, zamieniła się w gorzką lekcję ekonomii, za którą mama Dody musiała słono zapłacić.
Sprawa trafiła do sądu i mama, niestety, przegrała.
— powiedziała Doda w "Halo, tu Polsat". Swoją postawą piosenkarka poruszyła serca widzów — pokryła rachunek z własnych funduszy. Taka córka to skarb.