Izabela Trojanowska — historia miłości. "Chciał, żeby moim głównym zainteresowaniem było to, co mu ugotować na obiad"

Izabela Trojanowska — historia miłości. "Chciał, żeby moim głównym zainteresowaniem było to, co mu ugotować na obiad"

Izabela Trojanowska — historia miłości. "Chciał, żeby moim głównym zainteresowaniem było to, co mu ugotować na obiad"

AKPA

Zazdrość i codzienność z wątkiem znaczenia tekstu do piosenki "Wszystko, czego dziś chcę" sprawiły, że małżeństwo Izabeli jest obecnie wyłącznie "na papierku".

Reklama

Historia miłosna Izabeli Trojanowskiej

Izabela Trojanowska, znana jako jedna z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej, w latach 70. poznała starszego o 5 lat matematyka i cybernetyka Marka Trojanowskiego. Po dłuższym czasie młoda Izabela zakochała się w wytrwałym adoratorze i w 1979 roku para stanęła na ślubnym kobiercu. W tym samym czasie Izabela rozpoczęła swoją spektakularną karierę, zdobywając ogromną popularność wśród publiczności. Fani ją uwielbiali i nie obyło się bez licznych oświadczyn po koncertach. Marek, choć na początku wspierał żonę, z czasem stał się niezwykle zazdrosny.

Sytuację zaostrzyła współpraca piosenkarki z zespołem Budka Suflera. Przebój „Wszystko, czego dziś chcę” z mocno erotycznym tekstem Andrzeja Mogielnickiego, stał się hitem, ale dla męża Izabeli utwór ten nabrał osobistego znaczenia. Jak czytamy na Viva.pl, mąż podejrzewał żonę o romans z jednym z muzyków. Konflikty narastały, a Marek podobno niemal nie odstępował Izabeli na krok. Mimo że wokalistka przerwała współpracę z zespołem, co miało uspokoić sytuację, zazdrość męża pozostawiła głęboki ślad w ich związku.

Reklama

Zbliżenie na Izabelę Trojanowską. AKPA

Izabela Trojanowska — miłość w cieniu codzienności

W stanie wojennym para zdecydowała się na emigrację, osiedlając się ostatecznie w Berlinie Zachodnim. Marek rozwijał karierę jako informatyk, a Izabela, choć początkowo cieszyła się rodzinnym życiem, z czasem zaczęła tęsknić za sceną. Marzyła o powrocie do koncertowania, jednak mąż stanowczo się temu sprzeciwiał. Chciał, by jej głównym zajęciem było prowadzenie domu i dbanie o rodzinę.

Reklama

Mąż chciał, żebym była w domu. Żeby moim głównym zainteresowaniem było to, co mu ugotować na obiad.

– wspominała po latach w "Vivie".

Reklama

Mimo narodzin upragnionej córki Roksany w 1991 roku Izabela czuła się coraz bardziej osamotniona i ograniczona. Życie w czterech ścianach zaczęło ją przytłaczać, a różnice w oczekiwaniach małżonków stawały się coraz bardziej widoczne. W końcu para zdecydowała się na separację, choć rozwodu nigdy nie wzięli. Proces byłby skomplikowany ze względu na podwójne obywatelstwo Trojanowskiej. Rozstanie było dla Izabeli dramatycznym momentem, a odbudowa emocjonalnej równowagi zajęła jej wiele lat.

Reklama

Dziś Izabela Trojanowska jest symbolem niezależności i siły. Choć jej małżeństwo nie przetrwało próby czasu, artystka nie straciła swojej pasji i energii do życia. Po latach podkreśla, że mimo trudnych doświadczeń, czuje się szczęśliwa i spełniona.

Reklama

Izabela Trojanowska — historia miłości. "Chciał, żeby moim głównym zainteresowaniem było to, co mu ugotować na obiad"
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama