Maryla Rodowicz chciała zostać zakonnicą. Dziś miota pioruny na działanie kleru

Maryla Rodowicz chciała zostać zakonnicą. Dziś miota pioruny na działanie kleru

Maryla Rodowicz chciała zostać zakonnicą. Dziś miota pioruny na działanie kleru

AKPA; Canva.com

Choć Maryla Rodowicz dziś znana jest bardziej ze swoich ponadczasowych przebojów i kontrowersyjnych stylizacji, nie każdy wie, że w młodości marzyła o życiu zakonnicy. Dziś jej relacja z kościołem jest znacznie bardziej skomplikowana.

Reklama

Maryla Rodowicz chciała zostać zakonnicą

Maryla Rodowicz dziś wzbudza sensację swoimi kostiumami scenicznymi. W dzieciństwie miała zupełnie inne upodobania — fascynowały ją wówczas habity noszone przez zakonnice. Wszystko zaczęło się w przedszkolu, do którego uczęszczała Maryla Rodowicz. Prowadziły je siostry zakonne.

Na szczęście dla jej fanów, pasja Maryli do muzyki okazała się silniejsza, a sakralne marzenia o cichych modlitwach w klasztorze odeszły w niepamięć. Choć w dzieciństwie regularnie uczęszczała na msze, modliła się z babcią i sypała kwiaty na procesjach, obecnie Maryla Rodowicz raczej nie znajduje się na liście wierzących, którzy co niedzielę zasiadają w pierwszych rzędach w kościelnych ławkach. Mimo wszystko wierzy w Boga.

Reklama

Jestem wierząca. Moja babcia zabierała mnie na wszystkie msze i procesje. Sypałam kwiatki i nawet chciałam zostać zakonnicą... Ale dziś moje dzieci nie mają we mnie dobrego religijnego przykładu.

- opowiedziała Maryla Rodowicz w "Onecie".

Maryla Rodowicz w czarno-białej sukni AKPA

Reklama

Maryla Rodowicz o kościele

Dziś Maryla Rodowicz nie jest praktykującą katoliczką, do czego przyznaje się w licznych wywiadach, np. w rozmowie z serwisem "Pomponik":

Reklama

Nie jestem praktykującą katoliczką. Nie chodzę do kościoła regularnie. Mój kontakt polega na tym, że jak jest Wielkanoc, to dzieci idą z koszyczkiem.

6 lat temu za pośrednictwem Facebooka Rodowicz pisała:

Reklama

Otóż nieprawdą jest, że od momentu mojego rozstania z mężem zyskałam wsparcie Ducha Świętego i zbliżyłam się do Kościoła. Tego typu brednie, że udział w Eucharystii przynosi mi ukojenie, że dużo też rozmawiam z zaprzyjaźnionym księdzem. Moje ostatnie bliskie kontakty z Kościołem miałam w wieku ośmiu lat, kiedy sypałam kwiatki na procesji.

Roześmiana Maryla Rodowicz w niebieskiej sukience AKPA

Reklama

Maryla Rodowicz krytykuje kler

Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości co do podejścia Maryli Rodowicz do kościoła, w rozmowie z "Pomponikiem" ostro skrytykowała kler. W jej oczach księża mają jeszcze sporo do zrobienia.

Na pewno nie dzieje się za dobrze w ostatnich latach. Myślę, że Kościół sobie poradzi. Musi się tylko rozliczyć z aferami seksualnymi. Nie ma co chować głowy w piasek.

- stwierdziła Maryla Rodowicz bez ogródek.

Maryla Rodowicz chciała zostać zakonnicą. Dziś miota pioruny na działanie kleru.
Reklama
Reklama