Już jako 16-letnia dziewczyna zdobyła ogromną popularność jako Lidka z serialu "Czterej pancerni i pies". W późniejszym czasie jeszcze większy rozgłos przyniósł jej związek z Markiem Walczewskim, który rozwiódł się dla niej z wielbioną przez wszystkich Anną Polony. Tą historią żyła cała Polska.
Małgorzata Niemirska i Marek Walczewski — miłość ponad wszystko
Między tymi dwojgiem wybuchła miłość, która okazała się silniejsza niż wszelkie konwenanse, społeczne zasady czy nawet ich dotychczasowe związki. Małgorzata Niemirska i Marek Walczewski to nazwiska, które na zawsze zapisały się w polskiej kulturze i historii teatru oraz filmu. Ona — niezapomniana aktorka znana z takich produkcji jak "Czterej pancerni i pies", on — wybitny artysta teatralny i filmowy, mistrz skomplikowanych psychologicznie ról.
Gdy się poznali na planie spektaklu "Desperaci" Teatru Telewizji, Małgorzata była zamężna z Andrzejem Makowieckim. Ale i tak bez pamięci zakochała się w starszym o 10 lat Marku. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że Marek Walczewski jest żonaty z uwielbianą przez wszystkich Anną Polony.
Prowadził tryb życia niewskazujący na to, że jest żonaty. Tego tematu nie było między nami. Ja o tym, że on jest żonaty i z kim, dowiedziałam się, kiedy już było za późno.
- tak wspominała Niemirska w "Gazecie Wyborczej".

Małgorzata Niemirska i Marek Walczewski — zaręczyny w ogniu skandalu
Historia ich związku nabiera szczególnego wymiaru, gdy spojrzymy na moment, w którym postanowili się zaręczyć — oprócz tego, że oboje byli w związkach małżeńskich, to jeszcze decyzję o wzięciu ze sobą ślubu podjęli zaledwie po dwóch miesiącach znajomości.
Fakt, że oboje byli wówczas w małżeństwach z innymi osobami, dla wielu wydawał się nie do pomyślenia. Zaręczyny w takich okolicznościach wzbudziły ogromne poruszenie — zarówno w ich środowisku artystycznym, jak i wśród szerokiej opinii publicznej. Jednak w rozmowie z Wyborcza.pl Małgorzata Niemirska opowiadała, że nie miało to dla nich znaczenia.
Patrząc z perspektywy na to, czym byliśmy dla siebie, nie mogliśmy postąpić inaczej. Są takie sytuacje w życiu, kiedy się działa jak laser, kiedy ma się siłę, która kruszy mury. Tak było w tej sprawie. Byliśmy dla siebie stworzeni.
Na portalu Viva.pl możemy przeczytać, że Małgorzata i Marek wzięli ślub nawet w tajemnicy przed rodzicami. Jedynie świadkowie pojawili się na uroczystości.
W czasach, gdy normy społeczne były znacznie bardziej restrykcyjne, decyzja o zerwaniu dotychczasowych zobowiązań i rozpoczęciu wspólnego życia była aktem niemalże rewolucyjnym. Niemirska i Walczewski musieli stawić czoła nie tylko skandalowi obyczajowemu, ale także krytyce ze strony rodziny, przyjaciół i współpracowników. Dla nich jednak najważniejsze było jedno: miłość. Twierdzili, że prawdziwe uczucie wymaga poświęceń i nie zna kompromisów, nawet jeśli oznacza to złamanie społecznych zasad.
Ich historia stała się symbolem miłości, która nie boi się wyzwań. Choć budziła kontrowersje, to pokazała, że życie pisze nieprzewidywalne scenariusze, w których serce często wygrywa z rozumem. Dziś opowieść o ich zaręczynach jest dowodem na to, że miłość potrafi przezwyciężyć wszystko — nawet największe społeczne burze.
Para przez 35 lat była zgodnym małżeństwem. Niestety mniej więcej po 20 latach od ślubu Małgorzata zaczęła obserwować u Marka coraz większe problemy z pamięcią. Zdiagnozowano u niego chorobę Alzheimera. Choć życie z mężem stawało się dla Małgorzaty coraz trudniejsze, to jego śmierć 26 maja 2009 roku była dla niej ogromnym ciosem.