"Wielkie Kolędowanie" za wielką wodą trwa w najlepsze, jednak w tym roku Edyta Górniak z odłączyła się od reszty artystów, wyruszając w samotną podróż w poszukiwaniu własnej drogi do duchowego odrodzenia. Zamiast integrować się z resztą polskich artystów, niczym samotny wilk, udała się w odosobnienie. Miała ku temu powód.
Edyta Górniak izoluje się od polskich artystów w USA
Edyta Górniak wyruszyła na "Wielkie Kolędowanie" do Stanów Zjednoczonych, by uprzyjemnić przedświąteczny czas Polonii. Niestety, od samego początku nie było kolorowo. Wstyd za Wielką Wodą. Edyta Górniak zachowała się jak diwa [wideo].
Teraz nasza niezastąpiona diwa odłączyła się od reszty artystycznego stada i przyjęła rolę samozwańczej outsiderki. Podczas gdy reszta ekipy — Justyna Steczkowska, Natasza Urbańska, Rafał Brzozowski i inni — ochoczo kolędowała, uczestniczyła w spotkaniach z Polonią i radośnie celebrowała świąteczną atmosferę, Edyta Górniak wybrała życie w odosobnieniu z dala od reszty.
Nie uczestniczy w swobodnych rozmowach i spotkaniach towarzyskich, nie integruje się z pozostałymi. O pojednaniu ze Steczkowską nie ma nawet mowy.
- donosi "ShowNews". Choć fani zachodzą w głowę, dlaczego diwa zdecydowała się na tak radykalny krok, okazuje się, że Edyta Górniak miała ku temu powód.

Edyta Górniak wyprowadziła się z hotelu, gdzie mieszkała reszta artystów
Według informacji, które podaje portal "ShowNews", Edyta Górniak wyprowadziła się z hotelu, gdzie mieszkała reszta artystów, bo tam nie otwierały się okna.
Kiedy wszyscy wykonawcy mieszkali w czterogwiazdkowym hotelu Hyatt Regency w Deerfield na przedmieściach Chicago, ona na własne życzenie zaszyła się w apartamencie w samym Chicago. Podobno jednym z powodów jej decyzji było to, że w hotelu nie otwierały się okna. Edyta nie pojawiała się też na wspólnych kolacjach i bankietach organizowanych przez Polonię ani wywiadach w polonijnych mediach.