Julia Wieniawa to jedna z najpopularniejszych i najlepiej zarabiających celebrytek w Polsce. Na poniedziałek 23 grudnia przypadają jej 26. urodziny, jednak postanowiła uczcić ten dzień już w sobotę. Bawiła się na domówce w towarzystwie innych gwiazd, które odśpiewały jej uroczyste "Happy Birthday".
Julia Wieniawa świętuje 26. urodziny na domówce
Julia Wieniawa w poniedziałek 23 grudnia skończy 26 lat. Ta wszechstronna artystka może pochwalić się liczbą ponad 2 mln obserwujących na Instagramie oraz 1,2 mln na TikToku. Popularność młodej gwiazdy znajduje odzwierciedlenie także w jej oszałamiających zarobkach, dlatego może pozwolić sobie na życie na poziomie. Ostatnio echem odbiła się afera z jej mieszkaniem na sprzedaż. Julia Wieniawa przeceniła swoje mieszkanie. Nie było chętnych na luksusy za 7 patyków.
Tym razem poszło o co innego - z okazji 26. urodzin Wieniawa zorganizowała w swoim apartamencie gwiazdorską domówkę, a relacjami z imprezy podzieliła się w mediach społecznościwych. Aktorka świętowała m.in. w towarzystwie Ralpha Kamińskiego, Wojciecha "Łozo" Łozowskiego czy Julii Zarzeckiej "Zalii".
Gwiazda na swoje urodziny zadbała o to, by gościom niczego nie brakło. Stół uginał się od cateringowych dań i przystawek, które wyglądały niezwykle apetycznie.
Wieniawa postarała się także, jeśli chodzi o urodzinową stylizację. W czarnych rajstopach i ciekawie wyciętym żakiecie, który ledwo zakrywał to, co ma zakrywać, prezentowała się obłędnie.
Relacja wzburzyła internautów za sprawą jednego szczegółu.

Kontrowersje na domówce Julii Wieniawy - goście zaśpiewali "Sto lat" po angielsku
Na domówce w apartamencie Julii Wieniawy nie obyło się jednak bez kontrowersji. Internautom z TikToka nie przypadło do gustu, że goście polskiej gwiazdy postanowili odśpiewać jej życzenia po angielsku.
Zamiast tradycyjnego "Sto lat" wybrzmiało śpiewanie na cały głos "Happy birthday, dear Julia", a wywołana do tortu "Dżulia" aż zaniemówiła ze wzruszenia.
Internauci prześcigali się w wyrazach lekkiej irytacji:
Dziwne się to ogląda. Sto lat już poszło w zapomnienie, bo chyba zbyt banalne.
A wy w Polsce jesteście czy gdzie.
Żenada. Polskiego zapomnieli. Warszawskie zapalenie opon mózgowych level hard.
Hepi berzdej tu Dżulia. Leje