Doda udzieliła bardzo interesującego wywiadu, w którym opowiedziała o swoich marzeniach i wymarzonym prezencie świątecznym. Artystka z uśmiechem na ustach wyznała, że swego czasu dostała od jednego ze swoich partnerów rózgę, którą okładała się przez niemal całą noc.
Doda wyznała prawdę o marzeniach świątecznych
Doda to bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd, a przez wielu nazywana jest żywą legendą sceny muzycznej. Wiele zainteresowania wzbudza życie prywatne gwiazdy oraz fakt, że była w kilku głośnych związkach, które jednak się rozpadły. Okazuje się jednak, że pomimo niepowodzeń artystka jest skłonna jeszcze otworzyć się na miłość, chociaż sama dobrze czuje się jako singielka. Doda jest otwarta na relację. Mówi o "piorunie miłości".
W rozmowie z Jastrząbpost.pl ujawniła, że pod choinkę chciałaby dostać jakiegoś Adonisa.
Mógłby tam leżeć jakiś taki Adonis. Realne marzenie? Nie, no to jeżeli realne, no to bynajmniej nie szukam Adonisa pod choinką. Chyba na wszystko, co chciałam, to zapracowałam sobie sama. Moje największe marzenia to podróżowanie, przygody, zdrowi rodzice i przyjaciele. Doceniam wszystko, naprawdę jestem wdzięczna.

Doda ujawniła, jaki najdziwniejszy prezent dostała
Znana piosenkarka w tym samym wywiadzie wyjaśniła też najdziwniejszym prezentem, jaki dostała, była rózga z kokardką, która chociaż mogła być przeznaczona do czegoś innego, ostatecznie wylądowała w kominku. Doda początkowo próbowała "wkręcić" dziennikarkę i zażartowała, że okładała się rózgą całą noc.
Dostałam kiedyś od byłego... rózgę z kokardką. Okładałam się nią całą noc. Nie no, żartuję. Nic nie zrobiłam. Poszła do kominka.
Poniżej pokazujemy, jak na przełomie lat zmieniała się Doda.