Zenek Martyniuk liczy na pojednanie z synem Danielem przy wigilijnym stole po konflikcie w rodzinie

Zenek Martyniuk liczy na pojednanie z synem Danielem przy wigilijnym stole po konflikcie w rodzinie

Zenek Martyniuk liczy na pojednanie z synem Danielem przy wigilijnym stole po konflikcie w rodzinie

facebook.com/akcentpolska

Konflikt Martyniuków z synem rozgrzał polski show-biznes do czerwoności. Okazuje się, że przy okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia Zenek Martyniuk zamierza podjąć poważne kroki wobec swojego krnąbrnego syna, Daniela Martyniuka.

Reklama

Konflikt u Martyniuków

Święta Bożego Narodzenia nadchodzą wielkimi krokami. Jednak w domu Martyniuków na Podlasiu w tym roku nie tylko czuć zapach pierników, ale napięcie gęstsze od kutii. Zenek Martyniuk, król disco polo i człowiek, który wyśpiewał milionom Polaków największe miłosne uniesienia, sam nie ma łatwego życia.

Wszystko zaczęło się od nagrania, które Daniel Martyniuk, znany z burzliwego temperamentu, opublikował w sieci. Na filmiku w wulgarny sposób oskarżył swojego ojca o to, że nic od niego nie dostał. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Reklama

zbliżenie na twarz daniela martyniuka instagram.com/danielmartyniuk89

Danuta Martyniuk, mama Daniela i nieformalna minister ds. ładu rodzinnego natychmiast zabrała głos, sugerując, że syn powinien rozważyć terapię.

Reklama

Niesnaski u Martyniuków. Krnąbrny Daniel pokłócił się z Zenkiem, a Danusia wtrąciła swoje trzy grosze.

Reklama

Nie była to jednak ostatnia runda. Na słowa teściowej odpowiedziała Faustyna.

Reklama

Faustyna Martyniuk zmieszała z błotem Danusię. "Możesz manipulować ludźmi, ale nie mną".

Reklama

Danuta Martyniuk i Zenon Martyniuk na fotelach facebook.com/akcentpolska

Zenek Martyniuk zamierza podjąć poważne kroki wobec syna

W centrum tego całego zamieszania stoi sam Zenek Martyniuk. Król polskiego disco polo, zawsze uśmiechnięty, ma za sobą trudny czas. W rozmowie z "Pudelkiem" zdradził jednak, że ma nadzieję na pojednanie. Przy wigilijnym stole zapowiada się poważna rozmowa.

Na pewno [święta — przyp. red.] będą rodzinne, jak zawsze. Nie znam szczegółów, ale raczej w domu, jak zwykle. Pewnie żona wyprawi, jak zawsze. Jak to mówię — czas pokaże. Oby śnieg spadł, to będzie klimat bardziej świąteczny. Myślę, że będzie okazja, by się połamać opłatkiem z synem. Tego sobie życzę.

- powiedział Zenek Martyniuk "Pudelkowi". Święta to czas cudów. Mamy nadzieję, że wspólne kolędowanie naprawi więzi w rodzinie Martyniuków.

Niesnaski u Martyniuków. Daniel pokłócił się z Zenkiem, a Danusia wtrąciła swoje trzy grosze.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama