Konflikt Martyniuków z synem rozgrzał polski show-biznes do czerwoności. Okazuje się, że przy okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia Zenek Martyniuk zamierza podjąć poważne kroki wobec swojego krnąbrnego syna, Daniela Martyniuka.
Konflikt u Martyniuków
Święta Bożego Narodzenia nadchodzą wielkimi krokami. Jednak w domu Martyniuków na Podlasiu w tym roku nie tylko czuć zapach pierników, ale napięcie gęstsze od kutii. Zenek Martyniuk, król disco polo i człowiek, który wyśpiewał milionom Polaków największe miłosne uniesienia, sam nie ma łatwego życia.
Wszystko zaczęło się od nagrania, które Daniel Martyniuk, znany z burzliwego temperamentu, opublikował w sieci. Na filmiku w wulgarny sposób oskarżył swojego ojca o to, że nic od niego nie dostał. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Danuta Martyniuk, mama Daniela i nieformalna minister ds. ładu rodzinnego natychmiast zabrała głos, sugerując, że syn powinien rozważyć terapię.
Nie była to jednak ostatnia runda. Na słowa teściowej odpowiedziała Faustyna.
Faustyna Martyniuk zmieszała z błotem Danusię. "Możesz manipulować ludźmi, ale nie mną".

Zenek Martyniuk zamierza podjąć poważne kroki wobec syna
W centrum tego całego zamieszania stoi sam Zenek Martyniuk. Król polskiego disco polo, zawsze uśmiechnięty, ma za sobą trudny czas. W rozmowie z "Pudelkiem" zdradził jednak, że ma nadzieję na pojednanie. Przy wigilijnym stole zapowiada się poważna rozmowa.
Na pewno [święta — przyp. red.] będą rodzinne, jak zawsze. Nie znam szczegółów, ale raczej w domu, jak zwykle. Pewnie żona wyprawi, jak zawsze. Jak to mówię — czas pokaże. Oby śnieg spadł, to będzie klimat bardziej świąteczny. Myślę, że będzie okazja, by się połamać opłatkiem z synem. Tego sobie życzę.
- powiedział Zenek Martyniuk "Pudelkowi". Święta to czas cudów. Mamy nadzieję, że wspólne kolędowanie naprawi więzi w rodzinie Martyniuków.