Kiedy Tomasz Komenda wyszedł z więzienia, zerwał kontakt ze swoją matką, a później rozstał się z narzeczoną niedługo po narodzinach ich pierwszego dziecka. Matka 47-latka nie może pogodzić się z utratą syna, o którego walczyła przez 18 lat ani z brakiem kontaktu z wnukiem. Teresa Komenda ostatni raz widziała Filipa tuż po narodzinach. Chłopiec ma już prawie 4 lata.
Tomasz Komenda układał sobie życie na nowo po wyjściu z więzienia
Po tym, jak Tomasz Komenda wyszedł po 18 latach z więzienia, gdzie niesłusznie odbył karę pozbawienia wolności za zbrodnię, której nie popełnił, zaczął nowe życie. Mężczyzna najpierw wrócił do domu i spędzał czas z rodziną, w tym z matką, która walczyła o sprawiedliwość przez cały okres pobytu w więzieniu jej syna.
Jednym z pierwszych wywiadów Tomasza Komendy była rozmowa z dziennikarzem programu "Uwaga!" stacji TVN. To w nim powiedział, że najważniejsze dla niego jest to, że ma osobę, którą bardzo kocha. Miał na myśli swoją mamę, którą wtedy objął ramieniem:
Najważniejsze, że mam osobę, którą bardzo kocham. Bez niej to po prostu by się nie udało.
Poniżej screen z wywiadu. Materiał pochodzi z YouTuba z kanału "Uwaga!TVN".

Później jednak Tomasz Komenda odciął się od rodziny, w tym od matki i utrzymywał kontakt jedynie ze swoim najstarszym bratem — Gerardem.
Mama Tomasza Komendy nie widziała wnuka od prawie 4 lat
Mężczyzna najpierw odciął się od swoich bliskich, a w późniejszym czasie także od narzeczonej. Przez to Teresa Komenda nie miała kontaktu z synem ani wnukiem, także po śmierci Komendy.
Tomasz Komenda zmarł w domu swojego brata Gerarda w lutym tego roku po kilkuletniej walce z nowotworem. Jego matka nie zdążyła się z nim pożegnać. Jak można przeczytać na portalu Świat Gwiazd:
Gdy Tomek umierał w domu Gerarda, ten zadzwonił do matki, by przyjechała się pożegnać. Od razu z mężem ubrała się i pojechała. Niestety, gdy weszła do mieszkania, Tomek nie żył już od 2 godzin.
Dla Teresy Komendy cała ta sytuacja nie jest łatwa. Nie tylko dlatego że straciła syna, ale też nie widuje wnuka. Ostatni raz zobaczyła go po narodzinach. Jak można przeczytać na portalu Świat Gwiazd:
Gdyby zobaczyła syna Tomka, serce by ją bolało jeszcze bardziej. Zwłaszcza że jest do niego podobny. To przecież jedyne dziecko Tomka, część jego na tym świecie. 30 listopada chłopiec skończy 4 latka i od prawie 4 lat pani Teresa go nie widziała. Widziała go niedługo po narodzinach.
Oprócz braku kontaktu z dzieckiem Teresa Komenda wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią syna. Tęskni za nim i ma nadzieję, że do niej zadzwoni i się spotkają:
Pani Teresa wciąż nie może uwierzyć, że jej Tomaszka nie ma na świecie. Nie pogodziła się z jego śmiercią. Wciąż wierzy, że się spotkają, że Tomek w końcu zadzwoni.
Latami walczyła o syna, a teraz nie ma ani jego, ani kontaktu z wnukiem.