Finał programu "Taniec z Gwiazdami" zbliża się wielkimi krokami. Jedną z faworytek do końcowego triumfu jest przede wszystkim Julia Żugaj, która ma potężne grono fanów. Gwiazda w najnowszym wywiadzie ujawniła, że nie zależy jej na zwycięstwie, ale jednocześnie wyznała, że już wie, na co wyda swoją nagrodę.
Julia Żugaj jest faworytką, ale nie zależy jej na zwycięstwie
Julia Żugaj, Maciej Zakościelny i Vanessa Aleksander - to grono powalczy o zwycięstwo w programie "Taniec z Gwiazdami". Nie da się nie zauważyć, że najbardziej popularna z tego grona jest Julia Żugaj, której fani chętnie głosują w darmowej aplikacji. Gwiazdę obecnie obserwuje aż ponad 1,4 mln followersów. Mniej popularny jest Maciej Zakościelny, który ma 215 tysięcy followersów i przede wszystkim kojarzą go starsi widzowie, którzy często nie mają Instagrama. Najmniejsze grono fanów ma natomiast Vanessa Aleksander - 131 tys. fanów.
Warto więc zauważyć, że najlepsze noty odnotowuje Vanessa Aleksander, ale największe grono wspierających ma Julia Żugaj, a w finale to przecież właśnie widzowie, a nie jurorzy decydują o tym, kto ma zwyciężyć w programie.
Influencerka udzieliła wywiadu dla portalu Pomponik.pl. W czasie rozmowy dość nieoczekiwanie stwierdziła, że nie zależy jej na zwycięstwie w programie.
Nie zależy mi na wygranej. Zależało mi na tym, żeby być w finale, żeby [móc - przyp. aut.] zatańczyć freestyle. To było jedno z moich marzeń związanych z 'Tańcem z gwiazdami'. Bardzo chciałam to przygotować. Jeśli wygramy, to na pewno będzie to ogromna satysfakcja i zwieńczenie tej przygody, ale jeśli wygra Vanessa albo Maciek, to będę się cieszyć ich szczęściem, bo mi wcale nie zależy, żeby wrócić z Kryształową Kulą do domu, a tym bardziej z tymi pieniędzmi.
Warto jednocześnie zauważyć, że Instagramerka jest tak zafascynowana "TzG", że zrobiła sobie specjalny tatuaż związany z programem. Na ten moment jeszcze nie wiadomo, czy wytatuowała sobie numer 4, logo "TzG" czy Kryształową Kulę.

Julia Żugaj już wie, na co przeznaczy nagrodę
Warto zauważyć, że chociaż Julia Żugaj jeszcze nie wie, czy wygra program, to już wie, na co przeznaczy potencjalną nagrodę. Gwiazda social mediów wyznała w rozmowie z Pomponik.pl, że pieniądze planuje wydać na cel charytatywny.
Ostatnio byłam na meczu [influencerek zorganizowanym przez PZPN - przyp. aut.], gdzie młode dziewczyny miały okazję grać w piłkę nożną. Był to dla mnie bardzo ważny dzień, nawet się nie spodziewałam, że aż tak. Wiadomo, były tam Żugajki, które chciały się ze mną spotkać, ale były też dziewczyny, które faktycznie są piłkarkami i one opowiadały mi o tym, jak trudno jest im się przebić w typowo męskim świecie. Jeśli uda mi się wygrać te pieniądze, to chciałabym je przeznaczyć na rozwój dla młodych dziewczyn, które nie mają szansy albo możliwości, żeby się przebić.
Julia Żugaj i Wojciech Kucina - ich pozy taneczne przejdą do historii.