Kinomani na całym świecie czekali na tę premierę z zapartym tchem. Nic zatem dziwnego, że na najnowszym "Gladiatorze" w kinie pojawiła się prawdziwa śmietanka towarzyska. Nie zabrakło również Lidii Popiel oraz Bogusława Lindy. Para zadała szyku. Byli niezwykle eleganccy.
Przedpremierowy pokaz "Gladiatora"
"Gladiator" był kinowym hitem w 2000 roku i wtedy przyciągnął do kin prawdziwe tłumy. Produkcja zdobyła aż pięć statuetek Oscara. Cały świat czekał na kolejną, głośną premierę. W tym roku do kin wchodzi bowiem druga odsłona głośnego "Gladiatora". Tym razem do produkcji nie zaangażowano Russella Crowe'a, który stał się wprost ikoniczną postacią, dzięki temu filmowi. Pierwsze skrzypce tym razem grał Paul Mescal.
13 listopada odbył się przedpremierowy pokaz tej wyjątkowej produkcji. Oczywiście gwiazdy tłumnie ruszyli do warszawskiego kina, aby na własne oczy ujrzeć to dzieło przed zwykłymi śmiertelnikami.

Lidia Popiel i Bogusław Linda zadali szyku
Na czerwonym dywanie pojawiła się prawdziwa śmietanka towarzyska. Nie zabrakło m.in. Marty Żmudy Trzebiatowskiej, a także Barbary Kurdej-Szatan. Nie da się jednak ukryć, że to Lidia Popiel oraz Bogusław Linda skradli całe show i zwracali na siebie najwięcej uwagi. Para wyglądała wprost zjawiskowo. Popiel wskoczyła w czarny top oraz spodnie w tym samym kolorze, do których założyła białe kozaczki do kolan. Na wierzch zarzuciła biały, długi do ziemi płaszcz, a na jej szyi pojawił się długi, czarny szal. Wyglądała niczym paryżanka albo gwiazda rodem z Hollywood. Towarzyszył jej oczywiście Bogusław Linda, który wybrał czarną marynarkę oraz ciemne jeansy.