Wojciech Bojanowski, dziennikarz znany z relacjonowania najtrudniejszych wydarzeń na antenie TVN, tym razem podzielił się historią z własnego życia, która głęboko poruszyła jego obserwatorów. W poruszającym poście na Instagramie wspomniał swojego zmarłego synka.
Wojciech Bojanowski — strata dziecka
Choć Wojciech Bojanowski, znany dziennikarz TVN, na własne oczy widział m.in. skutki wojny na Ukrainie i żywiołów w Polsce, tym razem opowiedział światu o innej tragedii — stracie syna. W Dzień Wszystkich Świętych Wojciech Bojanowski opublikował na Instagramie poruszający wpis, w którym podzielił się swoją bolesną historią.
Wojciech Bojanowski zdradził, że gdyby jego syn przyszedł na świat, miałby dziś 5 lat. Dziennikarz wybrał dla niego imię — Janek. Tak samo nazywa się jego 4-letni syn. Wojciech Bojanowski napisał:
Takie groby znajdują na setkach cmentarzy w całej Polsce. Pogrzebane są w nich nie tylko szczątki setek dzieci, które nie zdążyły przyjść na świat, ale też marzenia setek ich niedoszłych rodziców. Gdyby brat Janka się urodził, miałby dzisiaj 5 lat. Też dostał na imię Janek.

Dziennikarz TVN wspomina zmarłego syna
Myślę, że trudno może to być zrozumieć komuś, kto nie doświadczył takiej straty, komuś, kto nie zdążył ucieszyć się z tego, że będzie rodzicem, komuś, kto nie zdążył o tym powiedzieć najbliższym i wyobrazić sobie, że już za moment będzie się tatą [...] Jestem dzisiaj myślami ze wszystkimi rodzicami dzieci, którym nie było dane przyjść na świat.
- dodał Wojciech Bojanowski, wspierając osoby, które mają za sobą podobne doświadczenie.
Jego słowa odbiły się szerokim echem w sieci. Czytelnicy dziękowali mu za poruszenie tego trudnego tematu i również podzielili się swoimi doświadczeniami.