Artur Łata odgrywał rolę prokuratora w paradokumentalnym programie "Sędzia Anna Maria Wesołowska". Mężczyzna w każdym odcinku wcielał się w rolę bezwzględnego prokuratora, który z uporem maniaka starał się, aby przestępca usłyszał jak największy wyrok. Okazuje się, że chociaż był bardzo przekonujący w programie, sam usłyszał wyrok sądu.
Prokurator z "Sędzia Anna Maria Wesołowska" sam trafił na ławę oskarżonych
"Sędzia Anna Maria Wesołowska" to znany i lubiany paradokument, który był chętnie oglądany przez widzów TVN-u aż do 2021 roku. Oczywiście najwięcej zainteresowania wzbudziła tytułowa sędzia, której serial przyniósł dużą popularność.
Widzowie z zainteresowaniem śledzili także losy bohaterów drugoplanowych: adwokat Magdaleny Wilk i prokuratora Artura Łaty. Ten drugi zakończył grę w programie w 2011 roku i jak się okazuje, dwa lata później sam usłyszał zarzuty.
AKPA
Prokurator Artur Łata stracił uprawnienia
Artur Łata w 2013 roku został zawieszony przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny w prawach do wykonywania zawodu. Zarzucono mu pobieranie nadmiernych honorariów oraz nierzetelną pracę przejawiającą się w tym, że Łata nie przygotowywał się do spraw, które prowadził.
Jeden z poszkodowanych w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" ujawnił, że zapłacił adwokatowi 80 tys. i został przez niego oszukany.
Już w czasie zawieszenia przyjął ode mnie sprawę. Zapłaciłem mu prawie 80 tys. zł, a on nic nie zrobił. Dopiero niedawno dowiedziałem się, że jest zawieszony. Jak się ze mną nie rozliczy, to złożę zawiadomienie do prokuratury.
Prawomocny wyrok zapadł w 2016 roku. Łącznie Łata został skazany za 3 zarzuty i usłyszał wyrok półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata.