Małgorzata Rozenek-Majdan w sobotni poranek zwróciła na siebie uwagę wszystkich. Nie tylko ostatnio poprawiła urodę u chirurga, do czego wprost się przyznała, ale także za pomocą swojej niedoskonałej stylizacji. Celebrytka włożyła jednolitą stylizację w najmodniejszym kolorze jesieni, ale spodnie miały za długą nogawkę, przez co zaplątała się o buty Rozenek. Przez to żona Radosława Majdana potknęła się i zaliczyła wpadkę. Całość została uwieczniona na zdjęciach.
Małgorzata Rozenek-Majdan włożyła za długie spodnie
Małgorzata Rozenek-Majdan, to celebrytka, która uwielbia błyszczeć w blasku fleszy. Nic więc dziwnego, że chętnie pozuje fotografom, którzy chcą zrobić jej zdjęcie. W sobotę udała się do studia "Dzień dobry TVN", gdzie została zaproszona na poranne weekendowe wydanie. Była żona Jacka Rozenka uwielbia modę i nosić tylko najlepsze ubrania.
Właśnie dlatego postawiła na jednolitą stylizację w kolorze burgundowej czerwieni. Kolor ten jest hitem tej jesieni. Z tego powodu obecna ukochana Radosława Majdana postawiła na cienki golf z długim rękawem, a także na spodnie, które mają nie tylko rozszerzane nogawki, ale też były dla samej celebrytki nieco za długie. Nie wyrównały tego nawet buty na wysokim obcasie.
To właśnie spodnie o kroju flare przyprawiły ją o zażenowanie i wpadkę, jaką zaliczyła, gdy wychodziła ze studia TVN. Gwiazda zaplątała się o zbyt długi materiał, przez co się potknęła. Wyratowała się, ale niezgrabnie, skuliła się i gdy zauważyła, że fotoreporterzy robią jej zdjęcia, postanowiła na całą sytuację zareagować z dystansem i uśmiechem.
Poniżej jedno z tematycznych zdjęć.

Małgorzata Rozenek o poprawianiu urody
Celebrytka wprost przyznała się, że ostatnio zdecydowała się na zabiegi, które miały za zadanie poprawić jej wygląd. Rozenek nie przyznała się dokładnie, co chirurg jej poprawiał, ani jak nazywają się te zabiegi, ale wyjawiła, że skorzystała z dobroczynnych działań bańki chińskiej. Najpierw jednak dziennikarz Dzień Dobry TVN, Mateusz Hładki, zapytał:
Czyli to jest chirurg? Czyli jak chirurg, to rozumiem, że to nie była igła tylko skalpel?
Na to odpowiedziała gwiazda słowami:
Myślę, że było to i to, i jeszcze bańka chińska i wszystko
Ona sama stwierdziła, że szybko doszła do siebie, ponieważ wybrano dla niej takie zabiegi, aby mogła szybko wrócić do swoich zajęć. Poza tym według Małgorzaty Rozenek-Majdan lepiej wprost przyznać, że poprawiało się sztucznie urodę, aniżeli udawać, że tego nie było:
Wydaje mi się, że dużo bardziej szkodliwe jest udawanie, że się czegoś nie zrobiło, a jednak robić to. (...) Ja nie za bardzo mam czas na wycofanie się z życia. Ja jestem tym typem, na którym wszystko się świetnie goi, jestem osobą, która żyje bardzo higienicznie. Wszystko się szybko goi.