Beata Ścibakówna pojawiła się na czerwonym dywanie i bez wątpienia zadała szyku. Wskoczyła w pomarańczową spódnicę, która nie wybacza błędów. W jej przypadku nie musiała, bo trudno było odwrócić wzrok od jej wysportowanej sylwetki.
Beata Ścibakówna w pomarańczowej spódnicy
12 września w Warszawie odbył się event promujący markę biżuterii W. KRUK pod hasłem "Za głosem serca". Oczywiście przyciągnął on tłumy celebrytów, a wśród nich pojawiła się również Beata Ścibakówna, która grzała się w blasku fleszy. Ona świetnie zna się na modzie i zawsze wygląda wprost nieziemsko. Tym razem wskoczyła w długą, pomarańczową spódnicę uszytą z lejącego materiału. Takie kreacje nie wybaczają błędów i podkreślają mankamenty urody. Ścibakówna nie miała się czym martwić, ponieważ wyglądała w niej świetnie. W końcu sporo czasu poświęca na regularne treningi. Na wierzch zarzuciła również długą, czarną marynarkę, a uzupełnieniem kreacji były czarne buty na obcasie.

Inne gwiazdy na evencie
Na evencie pojawiła się również Natalia Schroeder, która jest ambasadorką marki, a więc nie mogło jej tam zabraknąć. Tym razem wskoczyła w odważną kreację i odsłoniła imponujący, umięśniony brzuch. Na krótki top zarzuciła białą marynarkę i wyglądała pięknie. Nie sposób było też oderwać oczu od Maffashion, która zaprezentowała się w szerokich spodniach i niebieskich butach.