W poniedziałek prezydent Andrzej Duda spotkał się z polskimi medalistami olimpijskimi, by wręczyć im odznaczenia państwowe. Jednak tym razem nie tylko sportowcy mieli powody do radości. Uśmiech nie schodził również z twarzy Andrzeja Dudy, który otrzymał prezent z autografem od naszych siatkarzy. Cieszył się jak dziecko.
Andrzej Duda spotkał się z medalistami
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda spotkał się z polskimi medalistami, którzy zaszczycili nasz kraj swoimi osiągnięciami na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Po długim i pełnym emocji przemówieniu, w którym Andrzej Duda przyznał, że był blisko tych sportowych uniesień, nadeszła chwila, która złamała twardą, państwową powagę.
Miałem ten wielki zaszczyt i niezwykłą przyjemność, żeby widzieć sportowe pojedynki części z Państwa i przeżywać na miejscu, w Paryżu, te niezwykłe momenty w trakcie konkurencji, w których braliście Państwo udział i nas reprezentowaliście, w trakcie meczów, które rozgrywaliście. Byłem blisko tych emocji, patrzyłem na Państwa twarze.
- powiedział Andrzej Duda do medalistów, wspominając swoją obecność na trybunach podczas finałowych rozgrywek siatkarskich. Twardy Andrzej przyleciał specjalnie na finał do Paryża. Tak kibicował polskim siatkarzom.
Wojciech Olkusnik/East News
Andrzej Duda dostał prezent z autografem od siatkarzy
Siatkarze, na czele z Bartoszem Kurkiem, postanowili odwdzięczyć się Andrzejowi Dudzie za jego obecność na trybunach. Tak oto w ręce prezydenta trafił prawdziwy skarb: koszulka z numerem 6, w której Bartosz Kurek wywalczył srebrny medal. To nie byle jaka koszulka, bo ozdobiona autografami całej drużyny.
To jednak nie koniec niespodzianek. Oprócz koszulki Andrzej Duda otrzymał jeszcze coś, co można by nazwać crème de la crème sportowych pamiątek – żółto-niebieską piłkę siatkarską, również z autografami całej drużyny siatkarskiej.
W jednej chwili Andrzej zmienił się z dostojnego reprezentanta narodu w małego chłopca, który właśnie dostał autograf od swojego idola. Na jego twarzy malowała się dziecięca radość, a oczy rozbłysły niczym olimpijski znicz.