Marcin Hakiel ma za sobą trudny dzień. Tancerz na oczach swojej ukochanej został zaczepiony na ulicy w dość agresywny sposób. Uderzył go przypadkowy mężczyzna. Marcin był zmuszony zgłosić sprawę na policję.
Marcin Hakiel został zaczepiony na ulicy
Marcin Hakiel po trudnych przeżyciach ostatnich lat znalazł w końcu swoje szczęście. Tancerz po rozstaniu z Katarzyną Cichopek, zdradzie i odwróceniu życia do góry nogami w końcu czuje się szczęśliwy. Wszystko za sprawą nowej miłości.
Jego wybranka, Dominika Serowska wydaje się być mu pisana. Para spodziewa się dziecka i oboje nie ukrywają, że ich związek jest bardzo udany. W sobotę 7 września 2024 wybrali się do programu "Dzień dobry TVN" opowiedzieć o swoim szczęściu i spełnieniu. Marcin Hakiel i Dominika Serowska wybierają imię dla dziecka. A jednak są zaręczeni - wygadał się prowadzący. Niestety tuż po opuszczeniu studia miała miejsce nieprzyjemna sytuacja. W środku miasta, na ulicy tancerz został zaatakowany.
Jak podaje Fakt tuż po wyjściu z budynku TVN-u przypadkowy przechodzień uderzył Hakiela ciężką torbą w skroń, po czym uciekł. Na szczęście szybko interweniowała ochrona, a uciekający mężczyzna został schwytany.

Marcin Hakiel czuje się dobrze
Niebywały incydent zadział się na oczach ochrony i przechodniów. Szybko została wezwana policja. Szczęśliwie Marcin Hakiel nie ucierpiał i czuje się dobrze, o czym sam opowiedział Super Expressowi:
Miałem dzisiaj nieprzyjemną sytuację pod studiem "Dzień dobry TVN". Przypadkowy przechodzień stwierdził, że mnie uderzy. Złożyłem wyjaśnienia na komisariacie i pojechaliśmy z Dominiką na lody. Czuję się ok, dziękuję.
Informator Faktu podał, że tancerz nie wydawał się zbyt przejęty tą sytuacją. Nie zamierzał nawet wzywać policji. Służby przybyłe na miejsce prawdopodobnie zostały wezwane przez zaniepokojonych świadków. Oby Marcin i Dominika szybko zapomnieli o przykrych przeżyciach i wrócili do spokoju. Takie nerwy przyszłej mamie nie służą.