W pierwszym odcinku nowego sezonu "MasterChefa" było gorąco. Wicemistrzyni świata w wioślarstwie Olga Michałkiewicz tym razem zamiast z wiosłem pokazała się z rondlem i sztućcami. Świetnie sobie poradziła, a jej deser z twarogu zdobył uznanie samej Magdy Gessler.
Olga Michałkiewicz wystartowała w "MasterChefie". Jest polską olimpijką z pasją do gotowania
Za nami pierwszy odcinek nowego sezonu kulinarnego show "MasterChef", a także dzień prasowy z jurorami. Nie mogło zabraknąć Magdy Gessler, która od lat należy do czołówki nazwisk z branży. Restauratorka zadbała o formę przed nowym sezonem. Magda Gessler schudła. Zachwyciła zdjęciem z nowego "MasterChefa". Ktoś pisze: "Ale się wylaszczyłaś".
O nagrodę główną programu ma okazję postarać się polska kajakarka Olga Michałkiewicz. Olga była finalistką w czwórce wioślarskiej na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2020 r. Wcześniej zdobyła srebro na Mistrzostwach Świata i dwukrotnie brąz na Mistrzostwach Europy.
Swoją kulinarną pasją podzieliła się z publicznością i jurorami:
Olga, odkryła swoją pasję do gotowania podczas podróży. Inspiracją dla niej była rodzina, zwłaszcza rodzice i babcia. Specjalizuje się w śniadaniach, makaronach oraz burgerach. Gotowanie dla niej to jak dla niektórych medytacja. Największym osiągnięciem Olgi jest udział w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio, gdzie weszła do finału. Dodatkowo jest wicemistrzynią świata i dwukrotną brązową medalistką mistrzostw Europy. Obecnie, zawiesiła karierę sportową z powodu kontuzji. Pragnie poświęcić się pracy z młodzieżą. Program stanowi dla niej nowe wyzwanie i możliwość realizacji pasji kulinarnej.
- brzmi dossier 30-letniej Michałkiewicz, zamieszczone na stronie MasterChefa.

Olga Michałkiewicz założyła fartuch po drugiej dogrywce. Zachwyciła Gesslerową
30-letnia Olga Michałkiewicz wykazała się swoimi umiejętnościami kulinarnymi, choć rywalizacja była na wysokim poziomie. Sportsmenka potrzebowała aż dwóch dogrywek, by znaleźć się dalej w programie.
W pierwszym podejściu przygotowała przepiórkę z młodymi ziemniaczkami, porem i sosem grzybowym. To jednak nie wystarczyło. W dogrywce zaproponowała comber z królika oraz puree z marchewki i imbiru, jednak jury uznało, że stać ją na więcej.
Trzecie podejście było dla Olgi zwycięskie za sprawą deseru, jaki przygotowała na bazie twarogu.
Jej krem z pietruszki i zielonego jabłka z twarogiem i białą czekoladą zachwycił jurorów:
Dokonała się magia. Zamieniono polski suchy twaróg we włoską ricottę
- podsumowała z uznaniem Magda Gessler. Dzięki temu deserowi Olga zdobyła fartuch i będziemy mogli ją oglądać w kolejnych odcinkach. Nagrodą główną jest 200 tys. zł i możliwość wydania własnej książki kucharskiej.