Roksana Węgiel i Kevin Mglej w końcu zrobili to, o czym od kilku miesięcy spekulowały wszystkie media poruszające się w tematach szeroko rozumianego show-biznesu. Ich ślub kościelny odbył się w rodzinnych stronach młodej gwiazdy, a do ołtarza poprowadził ją nie kto inny, jak jej ukochany tata, Rafał Węgiel.
Roksana Węgiel i Kevin Mglej wzięli ślub kościelny
Gdy Roksana Węgiel i Kevin Mglej ogłosili w mediach społecznościowych, że zostali parą, to zdecydowana większość komentujących nie dawała ich miłości zbyt długiego terminu przydatności. Sceptyczne komentarze wynikały głównie z różnicy wieku, jaka dzieli zakochanych, ale nie tylko. Starszy o 8 lat mężczyzna ma syna z poprzedniego związku, wokół którego pojawiało się sporo kontrowersji.
Mimo wszystko 19-latka razem z ukochanym dopięli swego i zostali pełnoprawnym małżeństwem. Ślub cywilny odbył się w pierwszym kwartale bieżącego roku. Ceremonia musiała zostać przyspieszona ze względu na pogarszający się stan zdrowia babci ukochanego Roxie.
Dziś natomiast dotarły do nas informacje, że Roksana Węgiel i Kevin Mglej wzięli ślub kościelny. Jak donosi SuperExpress, ceremonia odbyła się 25 sierpnia w kościele świętego Michała Archanioła i świętej Anny w Dydni – czyli rodzinnych stronach jednej z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd młodego pokolenia.
instagram.com/stories/roxie_wegiel
Data ślubu Roxie trzymana w wielkiej tajemnicy
Choć informacje o ślubie cywilnym Roksana Węgiel potwierdziła osobiście na swoim profilu w mediach społecznościowych, to nie ukrywała, że niebawem zdarzy się również to, o czym od zawsze marzyła, czyli pójście do ołtarza w białej sukni z welonem.
Data ceremonii była jednak trzymana w tajemnicy do ostatniej chwili, a każde pytanie na ten temat było przez Roxie konsekwentnie odbijane tym samym zdaniem, co jeszcze bardziej podkręcało tajemniczą aurę wokół wydarzenia.
Kochani, ja nie chcę nic zdradzać odnośnie ślubu. Tak jak już mówiłam niejednokrotnie w wywiadach, że to jest temat bardzo osobisty i tyle wystarczy. Biorę ślub i wszyscy o tym wiedzą – tyle wystarczy. Na pewno po ceremonii ukażą się jakieś zdjęcia.
– mówiła kilka miesięcy temu w wywiadzie z reporterką portalu JastrząbPost.
Mamy nadzieję, że wieczór panieński Roksany Węgiel dostarczył jej tylu wrażeń, by w przyszłości nie musiała poszukiwać ich w objęciach kolejnego mężczyzny.