Wojciech Szczęsny był w środę gościem programu "Wojewódzki&Kędzierski". W czasie rozmowy z dziennikarzami Wojciech Szczęsny ujawnił kulisy poznania i poderwania swojej żony. Okazuje się, że Szczęsny wybrał sposób "na Lewego", a bliższe poznanie zaczęło się od prośby telefonicznej.
Numer telefonu do Mariny Szczęsny miał do kolegi
Wojciech Szczęsny i Marina Łuczenko-Szczęsna od kilku lat tworzą szczęśliwe małżeństwo i doczekali się dwojga dzieci. Piłkarz był ostatnio gościem podcastu "Wojewódzki&Kędzierski", a w czasie rozmowy z dziennikarzami w samych superlatywach wypowiadał się na temat swojej żony. Szczęsny ujawnił, że to on zabiegał o swoją żonę, a ona początkowo nawet nie wiedziała, kim jest znany piłkarz i wzięła go za tenisistę.
Szczęsny przybliżył także kulisy tego, jak poznał Marinę Łuczenko. Okazuje się, że numer telefonu miał od kolegi.
Numer miałem od znajomego. Nieskromnie powiem, że jak jesteś Szczęsnym w Warszawie, to o niektóre rzeczy jest łatwiej.
AKPA
Szczęsny podrywał Marinę Łuczenko "na Lewego"
Bramkarz reprezentacji Polski ujawnił także, że zadzwonił do Mariny pod pretekstem nagrania filmiku na wieczór kawalerski dla Roberta Lewandowskiego. Chodziło o to, żeby piękne kobiety w formie żartu chciały przekonać piłkarza do zmiany decyzji ws. ślubu.
Filmik wyszedł fajny, moja żona się do niego nie nagrała. Ale, próbując negocjować z nią to nagranie, złapaliśmy dobry kontakt i mamy dzisiaj dwoje dzieci. Dzięki Bogu, że Robert robił wtedy ten kawalerski.
Marina Łuczenko-Szczęsna pokazała dziecko.