Gdy Joanna Moro zapozowała na Instagramie tak, jak ją Pan Bóg stworzył, na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Zamiast komplementów za zgrabną sylwetkę wylała się na nią fala krytyki. Aktorka postanowiła wytłumaczyć się przed fanami.
Joanna Moro w stroju Ewy
Joanna Moro to piękna aktorka, która lubi pochwalić się swoją zgrabną sylwetką. Jednak ostatnio poszła o krok dalej i zamiast pozować w obcisłym kombinezonie, czy bikini, pokazała się w jeszcze bardziej odważnym wydaniu. Joanna Moro na Instagramie opublikowała zdjęcie w stroju Ewy.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Niektórzy zarzucili jej bycie atencjuszką, zaś inni zaczęli zastanawiać się, czy dzieci Joanny Moro nie będą wstydzić się swojej mamy. Aktorka znalazła czas na odpowiedź i odpisała hejterom:
Na pewno mogą być dumne, że ich mama nie wstydzi się swojego ciała i dba o nie.
instagram.com/joannamoro.official/
Ta riposta jednak nie zadowoliła wszystkich, a w sieci nadal wrzało.
Joanna Moro tłumaczy się fanom
Joanna Moro nie mogła pozostawić przytyków bez odpowiedzi. W kolejnym poście na Instagramie opublikowała wideo, jak w dość skąpej bieliźnie zażywa prysznica. Tym razem wyłączyła możliwość komentowania, ale sama napisała o nagości:
Dla mnie to jest sztuka i piękno chwili.
Joanna Moro dodała również, że nie zamierza zmieniać swojego podejścia do życia:
Nie każdemu muszą podobać się moje zdjęcia, ale na moim profilu staram się być autentyczna i wyrażać siebie, swoją wrażliwość, estetykę i poczucie piękna — taka jaka jestem. Każdy ma prawo do własnego zdania, ja czuję się komfortowo w swojej skórze i nie widzę w tym niczego złego. Doceniam konstruktywną opinię, ale nie zamierzam zmieniać się dla czyjejś wygody.