Krzysztof Ibisz wspomina swój epizod w teatrzyku: "Zostawiłem politykę lepszym od siebie"

Krzysztof Ibisz wspomina swój epizod w teatrzyku: "Zostawiłem politykę lepszym od siebie"

Krzysztof Ibisz wspomina swój epizod w teatrzyku: "Zostawiłem politykę lepszym od siebie"

AKPA

Krzysztof Ibisz znany również, jako najmłodszy polski prezenter telewizyjny po pięćdziesiątce, uchodzi za człowieka wielu talentów, a w branży rozrywkowej czuje się niczym ryba w wodzie. Mało kto jednak pamięta jego dwuletni romans ze światem polityki, który miał miejsce ponad trzydzieści lat temu. Showman swoją poselską przygodę wspomina dziś z dwuznacznym uśmiechem na ustach.

Reklama

Aktor, który został posłem. Poseł, który został showmanem

Krzysztof Ibisz pierwsze kroki w branży rozrywkowej stawiał jako aktor na deskach jednego z warszawskich teatrów, z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę. Tak samo, jak mało kto pamięta jego przygodę ze światem polityki, mającą miejsce w latach 1991–1993.

26-letni wówczas aktor został posłem z ramienia "Polskiej Partii Przyjaciół Piwa", o czym dziś mówi z niebywałą dumą oraz zadowoleniem. Showman w rozmowie z JastrząbPost podkreślił, iż jego poselska kadencja została zdobyta w pierwszych wolnych wyborach po upadku komunizmu, natomiast jego zaangażowanie przyczyniło się do wprowadzenia wielu zmian sprzyjających rozwojowi niezależnych mediów w Polsce.

Reklama

Ja wygrałem wybory w pierwszych wolnych wyborach i starałem się pracować dla Polski najlepiej, jak potrafiłem. Pracowałem w Komisji Kultury, napisaliśmy – uważam, że bardzo dobrą ustawę o radiofonii i telewizji, która uregulowała ten rynek i wprowadziła nadawców prywatnych na polski rynek. Zrobiliśmy bardzo dobrą pracę na miarę czasów, które były.

Krzysztof Ibisz pozujący na białej ściance z napisami ubrany w szary garnitur AKPA

Krzysztof Ibisz: "Zostawiłem politykę lepszym od siebie"

W dalszej części rozmowy zapytany o to, dlaczego wycofał się ze świata polityki oraz czy planuje do niego wrócić, z dwuznacznym uśmiechem na twarzy nie pozostawił złudzeń.

Reklama

Okazuje się, że prezenter najlepiej odnajduje się w obecnym zawodzie, a branie na własne barki odpowiedzialności za sprawy zwykłych ludzi, pozostawił lepszym od siebie.

Reklama

Zostawiłem politykę lepszym od siebie. Teraz jestem zadowolony z tego, co robię, kocham tę pracę i naprawdę tego będę się trzymał.

Gdyby ta historia potoczyła się inaczej, to kto wie, czy dziś Krzysztof Ibisz nie przygotowywałby się właśnie do nadchodzących wielkimi krokami wyborów prezydenckich. Po zwycięstwie mógłby próbować załatwić swoim byłym żonom ciepłe posadki w spółkach skarbu państwa.

Reklama

Wszystkie żony Krzysztofa Ibisza. Każda z nich była od niego młodsza.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama