Irena Santor zachwycała Polaków swoim wyjątkowym głosem, więc zasługuje na godziwą emeryturę. A jednak, niestety jej emerytura jest nieadekwatna. Na szczęście artystka sama zadbała o swój los i nie narzeka na swoje świadczenie emerytalne.
Irena Santor dostaje niską emeryturę
Irena Santor całkiem niedawno przeszła operację, ale już doszła do siebie i wygląda wspaniale. Irena Santor bryluje na ściance po operacji. 89-latka wprost promienieje.
Gwiazda, chociaż niedawno zakończyła karierę muzyczną, to obecna była na scenie muzycznej już ponad 70 lat i wylansowała wiele wyjątkowych przebojów takich jak: "Tango milonga", czy "Już nie ma dzikich plaż". Wydawać by się mogło, że taka artystka nie może narzekać na wysokość swojego świadczenia, a jednak nic bardziej mylnego.
W rozmowie ze "Światem Gwiazd" osoba z otoczenia gwiazdy wyznała, że na rękę dostaje 2600 złotych.

Irena Santor nie narzeka na wysokość swojej emerytury
Ta sama osoba z otoczenia gwiazdy w rozmowie ze "Światem Gwiazd" wyznała, że Irena Santor za dużo nie zarabiała, ale za to dużo pracowała, koncertując na emeryturze i odkładała 10 tysięcy złotych za koncert.
Wszystko, co zarobiła, odkładała. Teraz zdrowie już jej tak nie dopisuje. Ale pani Irena ma te pieniądze i nie musi pracować ponad siły. Nigdy nie wydawała na drogie kreacje, zabiegi kosmetyczne czy biżuterię. Nie jeździła do Spa. Oszczędzała i teraz ma z czego godnie żyć. Mimo niewielkiej emerytury w stosunku do dzisiejszych cen.
Irena Santor to naprawdę przepiękna kobieta.