Klara i Laura Lewandowskie wyszły na murawę przed meczem ojca. Cudowny widok

Klara i Laura Lewandowskie wyszły na murawę przed meczem ojca. Cudowny widok

Klara i Laura Lewandowskie wyszły na murawę przed meczem ojca. Cudowny widok

instagram.com/annalewandowska/

Klara i Laura Lewandowskie wraz z ojcem wyszły na murawę, aby wspólnie odśpiewać hymn Polski. Po wszystkim, w towarzystwie innych dzieci, zbiegły z murawy i poszły do czekającej na nie mamy, aby wspólnie kibicować Robertowi Lewandowskiemu podczas 150. meczu w reprezentacji. Ich wsparcie przyniosło piłkarzom szczęście, gdyż wygrali mecz 2:1.

Reklama

Klara i Laura Lewandowskie wyszły na murawę przed meczem ojca

W miniony poniedziałek odbył się mecz towarzyski w piłce nożnej pomiędzy reprezentacją Polski, a Turcji. Dla rodziny Lewandowskich było to szczególne spotkanie, ponieważ sam napastnik rozegrał 150. mecz w swojej karierze reprezentacyjnej.

Oprócz tego na murawie towarzyszyły mu jego córki, Klara i Laura Lewandowskie. Wcześniej razem z nim na murawie była sama Klara, lecz w ostatni wieczór dołączyła do nich młodsza córka Lewandowskich. Najpierw wraz z mamą, Anną Lewandowską, przygotowywały się do meczu w ich domu w Warszawie, by później zjawić się na stadionie.

Reklama

Poniżej fotografia, przedstawiająca zawodników i dzieci na murawie w trakcie hymnów państwowych.
zawodnicy i dzieci na murawie instagram.com/annalewandowska/

Anna Lewandowska zabrała córki na mecz

Jeszcze do niedawna obie córki kibicowały tacie tylko z trybun wraz z mamą. Teraz to się zmieniło. Ubrane w specjalne identyczne stroje mogły towarzyszyć tacie na boisku. Później opiekę przejęła nad nimi Anna Lewandowska, która odebrała je i wraz z dziećmi kibicowała z trybun. Trenerka także miała koszulkę reprezentacji z numerem swojego męża.

Reklama

To dodało szczęścia Robertowi Lewandowskiemu, gdyż mecz ostatecznie skończył się wynikiem 2:1 dla naszych piłkarzy. Oprócz córek Lewego na murawę wyszedł także syn Wojciecha Szczęsnego Liam.

Reklama

W galerii znajdziesz zdjęcia z meczu.

Źródło: instagram.com/annalewandowska/
Reklama
Reklama