Maryla Rodowicz nie ma ostatnio najlepszego czasu w swoim życiu. Gwiazda nie wystąpiła w Opolu, ale to nie koniec smutnych informacji na jej temat. Okazuje się, że artystka ma kłopoty w domu. W jej domu doszło do przykrego incydentu, w efekcie którego jej ulubiony gorset zniknął. Gwiazda podejrzewa, że doszło do włamania, a jakiś fan zabrał jej ubrania.
Ubrania z domu Maryli Rodowicz zniknęły
Maryla Rodowicz nie ma ostatnio zbyt dobrego czasu w swoim życiu. Piosenkarka nie wystąpiła na festiwalu w Opolu. Maryla Rodowicz nie wystąpi na scenie w Opolu. "Nie zmieściła się w formule tego festiwalu".
Okazuje się, że to nie koniec jej kłopotów. W rozmowie z "Faktem" ujawniła, że nagle zniknął jej ulubiony gorset i nie tylko on. Inne ubrania także wyparowały.
Robiłam śledztwo i nie wiem, co się stało. Przeryłam cały dom i nie ma. Zniknęła moja przepiękna czerwona spódnica ze strusich piór, biały gorset wyszywany perłami, moja ukochana kurteczka, ramoneska wyszywana agrafkami oraz sukienka Dolce Gabbana, taka błękitna, wyszywana w aniołki, to tego spódnica też Dolce Gabbana, czerwona, szyfonowa wyszywana w róże.

Maryla Rodowicz podejrzewa, że doszło do kradzieży
Gwiazda ujawniła także, że wszystko dokładnie sprawdziła i najprawdopodobniej doszło do kradzieży.
Prześledziłam wszystko, zawsze przed koncertem zabiera mnie menedżer i to on zabiera te wszystkie walizki z kreacjami. Potem zanosi mi do garderoby. Po koncercie wracają do auta, a potem do domu. Niestety zniknęły, szkoda, bo to moje ukochane kostiumy, już pomijam ich wartość finansową, chodzi mi bardziej o wartość sentymentalną.
Stwierdziła także, że podejrzewa, że jakiś fan "się pokusił".
My natomiast pokazujemy zdjęcia domu Maryli Rodowicz.