Blanka Lipińska na swoim Story poruszyła temat restauracji "Słodki&Słony", która jest własnością Magdy i Lary Gessler. Okazuje się, że pisarka lubiła tę knajpę i chętnie do niej chodziła, ale niestety, teraz to się zmieniło. Wszystko za sprawą zupy, w której była zwarzona śmietana, a potrawa tak słona, że nie dało się jej zjeść.
Blanka Lipińska stwierdziła, że jedzenie w restauracji Magdy Gessler jest niejadalne
Blanka Lipińska zabrała swoich rodziców na obiad do restauracji "Słodki&Słony" na warszawskim Wilanowie. Tę knajpę prowadzi Lara Gessler wraz z mamą. Okazuje się, że jednak poziom serwowanych potraw bardzo spadł w ostatnich tygodniach.
Autorka trylogii "365 dni" napisała na Instagramie, że jej zupa botwinka była bardzo słona, przez co nie dało się zjeść potrawy, a oprócz tego śmietana została zważona. Nie smakowały jej także pozostałe dania z karty, które zamówiła, ale nie chce o tym rozprawiać, gdyż jak stwierdziła, to kwestia gustu.

Blanka Lipińska reklamowała potrawę
Celebrytka zwróciła uwagę kelnerce o źle przyrządzone danie, która następnie przeprosiła, a także odjęła od rachunku gwiazdy. Jednak niesmak pozostał, a Blanka Lipińska stwierdziła, że chyba ta restauracja powinna przejść "Kuchenne rewolucje":
Chyba potrzeba tu rewolucji, bo ceny z kosmosu, a jedzenie niestety niejadalne. Ta botwina ze zważoną śmietaną, którą widzicie na zdjęciu, była tak słona, że nie dało się jej zjeść... O pozostałych daniach i ich smaku wspominać nie będę bo to kwestia gustu.... smuteczek
Co o tym sądzisz?
W galerii znajdziesz wiele zdjęć Blanki Lipińskiej. Warto!