Małgorzata Ostrowska-Królikowska i Paweł Królikowski byli małżeństwem przez 32 lata i doczekali się piątki dzieci. Po pogrzebie aktora wyszło na jaw, że żona nie była jedyną kobietą w jego życiu, a owocem tej historii było szóste dziecko... Ostrowska-Królikowska rzadko mówi o tamtych wydarzeniach. Dziś jednak wyznała, czy warto było wybaczyć zdradę. Ujawniła też mocne słowa jej córki po latach. Niesamowita postawa obu pań!
Paweł Królikowski miał nieślubnego syna
Małgorzata Ostrowska-Królikowska oraz Paweł Królikowski przez 32 lata tworzyli udane małżeństwo. Aktorska para doczekała się aż piątki dzieci. Wydawałoby się, że na tym obrazie nie ma żadnej skazy, jednak po śmierci Królikowskiego w mediach lotem błyskawicy rozeszła się wieść o jego dawnym romansie.
Paweł Królikowski miał we Wrocławiu inną kobietę, a ta zaszła w ciążę i urodziła mu nieślubnego syna. Dorosły już syn niespodziewanie pojawił się na pogrzebie ojca, co wywołało medialną burzę. Do sprawy odniosła się Małgorzata Ostrowska-Królikowska, która potwierdza, jej mąż miał nieślubnego syna! Wyjawiła, jak go traktuje.
Oszukana małżonka jak dotąd rzadko i raczej niechętnie wypowiadała się na temat tamtych wydarzeń. 4 lata temu w rozmowie z "Pudelkiem" krótko potwierdziła doniesienia mediów, lecz starała się uszanować prywatność syna:
Tak, potwierdzam. Nie będę komentować sprawy z szacunku do syna Pawła, ponieważ nie jest to osoba publiczna, a temat dotyczy spraw osobistych. Ponadto jest to człowiek dorosły, wobec czego nie będę odnosić się do tematu. Maciek jest traktowany jak pełnoprawny członek rodziny.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska po latach o zdradzie męża. Komentarz córki
Małgorzata Ostrowska-Królikowska po zdradzie męża postanowiła zawalczyć o rodzinę. W majowej rozmowie z "Twoim Stylem" tak wspomina tamte wydarzenia i rozmowę, którą odbyła z Pawłem Królikowskim:
Przed laty dowiedziałam się, że mój mąż Paweł ma we Wrocławiu romans, z którego urodzi się dziecko. Pamiętam tamtą trudną rozmowę i jego wzrok. Nie chciał rozbijać naszej rodziny. Nie wiedział, co robić
- ujawniła aktorka. W jej słowach nie ma jednak goryczy, lecz świadomy wybór i pogodzenie się z losem. Tak samo potraktowała nieślubnego syna. Jak się okazuje, postawę mamy doceniła jej córka Julia Królikowska:
Powiedziałam: "Dziecko niczemu nie jest winne. Musimy otoczyć je wspólnie miłością". Mąż przywoził później swojego syna Maćka do nas. Ułożyliśmy się wszyscy z tą sytuacją, wybaczyłam zdradę. Czy bolało? Tak. Ale gdy po śmierci Pawła nasza córka Julka powiedziała: "Mamo, jestem ci wdzięczna, że wybaczyłaś tacie i przyjęłaś go z powrotem do domu", wiedziałam, że to była dobra decyzja.
- wyznała Małgorzata Ostrowska-Królikowska. Po czym dodała:
Gdybym szukała odwetu, byłabym dziś zgorzkniałą kobietą. Zemsta i złość to niedobrzy doradcy.
Obie kobiety wykazały się dojrzałością godną podziwu.