Adam Konkol, założyciel zespołu Łzy, ma złośliwy nowotwór płuc; wada serca wyklucza operację i chemioterapię

Adam Konkol, założyciel zespołu Łzy, ma złośliwy nowotwór płuc; wada serca wyklucza operację i chemioterapię

Adam Konkol, założyciel zespołu Łzy, ma złośliwy nowotwór płuc; wada serca wyklucza operację i chemioterapię

AKPA

Założyciel zespołu Łzy w poruszającym wpisie zdradził, że zmaga się z trudną chorobą. Adam Konkol cierpi na złośliwy nowotwór płuc. W swoich słowach odniósł się do trudów leczenia. Niestety jego stan zdrowia nie pozwala na operację i chemioterapię. Muzyk pisze wprost, ile mu zostało.

Reklama

Adam Konkol ma raka

Adam Konkol to założyciel kultowego zespołu Łzy. Gitarzysta i kompozytor ma na swoim koncie wiele sukcesów. Jego piosenki od lat są na liście hitów.

Prywatnie Konkol jest szczęśliwym mężem i dumnym tatą. Z pierwszego związku z wokalistką Paullą  ma syna oraz syna Michała i córeczkę Nadię ze związku z Angeliką Konkol.

Reklama

W piątek, 12 kwietnia gitarzysta w mediach społecznościowych opublikował poruszający wpis, w którym wyznał, że jest śmiertelnie chory. Ma złośliwym nowotwór płuc.

W sumie nie wiem, od czego zacząć.

Jestem bardzo szczęśliwy, a fizycznie jestem u szczytu formy. Jestem spełniony i wolny.
Niektórzy już wiedzą, a inni dowiedzą się z tego posta.

Mam złośliwego raka Płuc, wiem, dziwne, nie pale i nie paliłem papierosów, ale czasem tak się podobno zdarza

- napisał na Facebooku.

Reklama

Anna Wyszkoni, Adam Konkol na scenie AKPA

Reklama

Adam Konkol mówi wprost, ile mu zostało

Adam Konkol od dziecka zmaga się z zespołem Eisenmengera, czyli wrodzoną wadą serca. Niestety stan jego zdrowia nie pozwala na operację guza ani wdrożenie chemioterapii:

Reklama
Jestem po kilku konsultacjach i "normalnie,", gdybym nie miał wady serca, po prostu wycięliby mi kawałek płuca i być może byłoby po sprawie, ale nie można.
Nie można też chemioterapii, która by mnie po prostu zabiła, za to można "strzelać" w niego promieniami i taki jest plan.
Konkol w swoim wpisie starał się do końca zachować optymizm. Napisał wprost o tym, ile mu zostało:
Normalne pytanie to "ile mi zostało?", na moje oko około 58 lat, bo mój plan, by żyć co najmniej 106 lat, się nie zmienił.
Szybko dodał również, że nie z takich opresji wychodził zwycięsko i mimo tragicznej diagnozy, nie zamierza się poddawać.
Z nie takich opresji wychodziłem cało, więc jak spotkacie mnie za 3 lata, to nie pytajcie "co on tutaj jeszcze robi?", bo ja po prostu go pokonam jak mini katar.
Facebook
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post w serwisie Facebook
Pod publikacją Adama Konkola pojawiła się lawina wspierających komentarzy, do których my również dołączamy. Trzymamy kciuki i życzymy dużo siły!

 

Źródło: instagram.com/lzy_adamkonkol
Reklama
Reklama