Nowozelandzki aktor znany ze słabości do Polski obchodzi 60. urodziny. Kto by pomyślał, że przystojny mężczyzna, który jeszcze 10 lat temu wyglądał jak młody bóg, dziś... mógłby zagrać własnego dziadka! Na najnowszym zdjęciu ledwo go poznaliśmy. Pamiętacie go, gdy kibicował naszym? Od tamtej pory przeszedł szokującą zmianę. Poświęcił się też muzyce.
Russell Crowe obchodzi 60. urodziny
Russell Crowe, jeden z najbardziej znanych aktorów nowozelandzkiego pochodzenia, 7 kwietnia obchodzi 60. urodziny. Zaskakujące, jak znany aktor zmienił się z wyglądu w ciągu ostatnich 10 lat!
Russell Crowe swoją ojczystą wyspę opuścił w wieku 4 lat, gdy jego rodzina przeniosła się do Australii. Tam już w dzieciństwie miał do czynienia z filmem, choć zależało mu bardziej na karierze muzyka.
Jego wielki talent doceniło Hollywood, a Russell od 30 lat pojawia się w amerykańskich produkcjach. Światową sławę przynosiły mu role w filmie "Szybcy i martwi", "Tajemnice Los Angeles", a przede wszystkim - "Gladiator" Ridleya Scotta z 2000 roku, w którym Crowe wcielił się w postać Maximusa.
I właśnie takiego Crowe'a pamięta większość widzów - jako bruneta z dyskretnym zarostem, męską posturą i magnetyzującym spojrzeniem.

Polacy dodatkowo cenią go za sentyment do... naszego kraju i polskiej reprezentacji. Na mundialu w 2016 r. Crowe otwarcie kibicował naszym.
Russell Crowe - jak się zmienił przez ostatnie 10 lat
Russell Crowe rzadko chwali się prywatnymi zdjęciami, lecz czasem zdarza mu się uchylić rąbka tajemnicy na Instagramie. Jednak jego drugą pasją jest muzyka, którą Crowe kocha od najmłodszych lat.
Równolegle z karierą aktorską, gra w zespole i spełnia się jako wokalista. Jego trasę koncertową można śledzić na Instagramie aktora, gdzie od czasu do czasu pojawiają się zapowiedzi koncertów i relacje ze sceny.
Ze zdziwieniem widzimy tam metamorfozę, jaką Russell Crowe przeszedł przez ostatnie 8-12 lat. Od zdjęć z 2014 r. wydaje się dzielić go cała epoka, a nie zaledwie dekada!
Na najnowszych zdjęciach Crowe ma bowiem siwą brodę, wąsy i długie włosy zaczesane do tyłu. Brodatego Crowe'a go też w najnowszym filmie "Księga luster", który miał premierę w marcu.