75-letnia Małgorzata Potocka na finałowej gali Miss Warszawy zaszalała ze stylizacją! Cekiny, pióra, trwała i szpilki - tancerka dobrze wie, jak zwrócić na siebie uwagę i od lat skutecznie jej się to udaje, ale czy tym razem nie było czegoś za dużo? Podobno im mniej, tym lepiej i czasem jeden dodatek więcej może sprawić, że całość będzie po prostu przerysowana.
Małgorzata Potocka na bogato!
Była tancerka i założycielka teatru kabaretowo-rewiowego "Sabat" nie jest fanką minimalistycznych kreacji, dlatego nie dziwią nas jej strojne suknie, w których naprawdę sporo się dzieje. Jednak czasem warto zastanowić się nad tym, czy jeden element garderoby, po którym właśnie sięgamy, nie sprawi, że całość będzie wyglądać karykaturalnie.
W czasie finałowej gali Miss Warszawy Małgorzata Potocka postawiła na stylizację rodem z "Tygrysów Europy", w której sporo się dzieje i mamy wrażenie, że można byłoby coś zamienić na rzecz czegoś innego, aby 75-latka prezentowała się korzystniej.

Małgorzata Potocka - kolorowy ptak
Okazja była wyjątkowa, dlatego była tancerka postanowiła ubrać się, jak na prawdziwą diwę przystało, czyli... na bogato! Wybrała nie tylko złotą suknię z niezliczoną ilością cekinów, ale na to zarzuciła różowe futro. Do tego beżowe szpilki, cieliste rajstopy, złote kolczyki, naszyjnik i zegarek.
Wisienką na torcie była jednak fryzura gwiazdy, która wprowadzała dodatkowo chaos, a tego wolelibyśmy uniknąć. Wyszło niestety dość chaotycznie i zbyt mocno poczuliśmy "Modę na sukces", ale w końcu chodzi o to, aby dana osoba czuła się dobrze i nam nic do tego, prawda? Będziecie mieć podobne zdanie na temat kreacji Małgorzaty Potockiej? Przekonajcie się, przeglądając galerię poniżej.