Magdalena Stępień walczy o siebie po stracie synka. „Chwilami chciałam się już poddać”

Magdalena Stępień walczy o siebie po stracie synka. „Chwilami chciałam się już poddać”

Magdalena Stępień walczy o siebie po stracie synka. „Chwilami chciałam się już poddać”

AKPA; instagram.com/magdalena___stepien

Magdalena Stępień udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci ukochanego synka. Mimo wielomiesięcznych zmagań pod okiem najlepszych specjalistów Oliwier Rzeźniczak przegrał walkę ze złośliwym nowotworem wątroby. Zrozpaczona mama w rozmowie z Małgorzatą Ohme dla „Dzień Dobry TVN” zdradziła, jak radzi sobie po tak ogromnej stracie.

Reklama

Magdalena Stępień: „Chwilami chciałam się już poddać”

Zapewne nie ma takich słów, którymi można by dokładnie opisać, co czuje Magdalena Stępień po utracie dwunastomiesięcznego syna. Przez ostatnie miesiące zdeterminowana matka robiła wszystko, co w jej mocy, aby ratować swoje dziecko.

Choć po drodze miewała wiele chwil zwątpienia, to uśmiech małego Oliwierka nie pozwalał jej odpuścić w tym pojedynku. Niestety syn Magdaleny Stępień i Jakuba Rzeźniczaka przegrał walkę z chorobą 27 lipca 2022 roku. Zrozpaczona kobieta z wielkim poruszeniem wspominała ostatnie tygodnie życia bezbronnego potomka.

Reklama

Chwilami chciałam się już poddać, ale jego uśmiech dawał mi siłę i pokazywał, że muszę walczyć. Miałam do końca nadzieję, że wygramy. [...] On też tego nie pokazywał, że jest chory. Dopiero te 3 dni, kiedy trafiliśmy do szpitala, widziałam, że cierpi. Teraz ja muszę walczyć o siebie

Magdalena Stępień stojąca z synkiem na rękach nad błękitnym morzem instagram.com/magdalena___stepien

Trudne chwile po śmierci Oliwiera Rzeźniczaka

28-latka po stracie ukochanego synka była w totalnej rozsypce, lecz dobrzy ludzie, którzy otoczyli ją szczerą troską, pomogli odnaleźć nadzieję na lepsze jutro. Zaraz po pogrzebie podjęła pracę, dzięki której łatwiej jest jej się pogodzić z zupełnie nową rzeczywistością.

Reklama

Dostałam pomocną dłoń od osoby, która zaproponowała mi pracę. Ludzie, których spotykam codziennie, dają mi szansę, żebym mogła dalej żyć

Magdalena Stępień z całego serca wierzy, że dobra energia płynąca w jej kierunku ze wszystkich stron, to znak od Oliwiera, który właśnie w taki sposób opiekuje się nią w tych trudnych momentach. To właśnie dzięki temu nawet przez chwilę nie czuje się samotna.

Reklama

Śni mi się bardzo często i za każdym razem jak mi się śni, to zdarza się coś dobrego. Czuwa nade mną i jestem mu za to wdzięczna

Oliwier Rzeźniczak trzymający dłoń przy ustach instagram.com/jakubrzezniczak25

Reklama

Jak wyglądają relacje Magdaleny Stępień z Jakubem Rzeźniczakiem?

W rozmowie nie mogło również zabraknąć wzmianki o Jakubie Rzeźniczaku, który również bardzo mocno przeżył śmierć chorego synka. Magda Stępień wyznała, że nie wspierają się wzajemnie i nie przewiduje, aby w przyszłości cokolwiek miało łączyć ją z ojcem Oliwiera.

Reklama

Z momentem odejścia Oliwiera przestało nas łączyć cokolwiek, więc tego kontaktu nie ma i nie będzie

1 listopada grób Oliwiera Rzeźniczaka odwiedziło wiele osób wstrząśniętych tymi tragicznymi wydarzeniami, co można było zobaczyć po ilości zapalonych zniczy.

Magda Stępień pokazała grób synka i zwróciła się do osób, które zapaliły przy nim znicz. Łzy odbierają mowę.
Źródło: instagram.com/magdalena___stepien
Reklama
Reklama