Na pokazach bardzo często można zobaczyć pomysły wizażystów czy fryzjerów, które choć są jedynie popisem ich kunsztu pracy i prawdopodobnie nigdy nie będą miały szansy stać się popularnym trendem, to mimo wszystko robią furorę i przykuwają uwagę tłumów.
Jednym z bardziej innowacyjnych rozwiązań, jakie można było podziwiać za kulisami pokazu Louise Gray są różnokolorowe kropki ułożone w ciekawe wzory i zdobiące twarze modelek. Wykonane przy użyciu wielobarwnych kredek są bardzo nietuzinkowym i bardzo awangardowym „elementem zdobniczym”.
Czy taki trend ma szansę ujrzeć światło dzienne na tyle, by móc zostać wykorzystanym na różnego rodzaju imprezach w karnawale? To oczywiście zależy od odwagi i otwartości na odrobinę szaleństwa w wizażu zainteresowanych taką stylizacją osób. Gdyby jednak zastosować pewną oszczędność w wykonaniu kropek i przyozdobić nimi jedynie skronie czy z pewnością taki makijaż przyciągnąłby uwagę otoczenia i pozwolił wyróżnić się z tłumu. Może więc warto wypróbować?