Reklama
Sposób na malucha
Poniedziałek, 21 listopada 2011
Sposób na malucha
2/10
jestem pełnoetatową mamą - mam siedmioro dzieci (obecnie od studenta do zerówkowicza) i jako,że życie potrafi być zaskakujace oczekuję właśnie - mimo moich 45 lat - narodzin ósmego malucha. Przez te 22 lata bycia mamą spotkałam się z mnóstwem problemów wychowawczych (chociaz obok nich również i z ogromną ilością radości). To o czym chcę teraz napisać to problem znalezienia wspólnego zajęcia dla dzieci w różnym wieku - takiego, które spowoduje,że tak dwulatek jak i dziesięciolatek potrafią nawiązać ze sobą kontakt, zwalczyć nudę i cieszyć się swoim towarzystwem. A mianowicie, kiedy widzę iż moje dzieciaki zaczynają się nudzić i mówiąc popularnie "brać za łby" czy bezsensownie przerzucać kanały telewizyjne proponuję im ... wspólne gotowanie (proszę spojrzeć na zdjęcie). Możecie być Państwo pewni,ze nawet jeśli w pierwszym momencie mojej propozycji nie towarzyszy wybuch entuzjazmu ze strony wszystkich zainteresowanych to już po chwili przy kuchennym stole po kolei pojawiają się wszyscy. I to bez względu na rodzaj przygotowywanej potrawy. Najmłodszy może dzielnie przesypywać makaron na spaghetti z paczki do garnka, starszy trzeć na tarce żółty ser, ktoś inny kroić kiełbaskę czy cebulę. A ile jest przy tym śmiechu, rozmów i szalonych pomysłów to tego już doprawdy nie potrafię opisać. Jednak najważniejszy jak zawsze we wszystkim jest efekt tzn. moment kiedy rodzinka gromadzi sie przy stole, wszyscy jedzą i chwalą przyżądzoną potrawę. Może moj sposób na nudzące się i kłócące dzieciaki wymaga troszkę zaangażowania, ale daje świetne efekty, scala rodzeństwo, uczy współpracy i zapewnia mnóstwo dobrych wspomnień.
Dagmara K.
Reklama
Dziękujemy za Wasze zgłoszenia w konkursie. Przyszło ich naprawdę bardzo dużo. Ale wreszcie udało nam się wybrać te najciekawsze. Jedne nas wzruszyły inne rozbawiły ale na pewno każdy z tych sposobów kiedyś Wam się przyda.
Reklama
Zobacz kolejne zdjęcia: Sposób na malucha