Małgorzata Rozenek na premierze filmu pojawiła się w czarnej mini sukience ze stanowczo zbyt długimi rękawami. Internauci żartowali, że zabrała tę "koszulę" synom. Faktycznie nietrafiona stylizacja?
Małgorzata Rozenek w mini sukience i z za długimi rękawami na premierze
W środę wieczorem odbyła się premiera nowego polskiego filmu "Czarna owca" w reżyserii Aleksandra Pietrzaka. Na imprezie pojawiło się mnóstwo gwiazd, które wykorzystały możliwość pojawienia się na ściance przed wybuchem 4. fali koronawirusa, która nadciąga wielkimi krokami.
Wśród nich brylowali Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan. 43-latka tym razem miała na sobie czarną mini sukienkę o koszulowym kroju. Sukienka miała oryginalny krój i bardzo długie rękawy zasłaniające dłonie. Kreacja pochodzi z jej własnej kolekcji - "Mrs.Drama". Do niej dobrała niebieskie sandałki na szpilce i czarną torebkę marki Gucci.
Gosia już wcześniej pojawiała się w nietypowych stylizacjach swojej marki. Np. ubrała się tak na ślub Antka Królikowskiego i Joanny Opozdy.

Internauci ostro: Zabrała tę koszulę synom?
Uwaga fanów skupiła się na nietypowym kroju sukienki i jej zbyt długich rękawach. Dodatkowo kreacja była tak krótka, że w zasadzie bardziej przypominała koszulę niż sukienkę.
Internauci żartowali, że Gosia zabrała tą koszulę swoim synom.
Pani Majdan założyła koszulę swego męża, niestety w tym wieku wzrok nie ten i pomyliła ją z małą czarną.
Gonia to Radzia ze Stasiem czy Tadziem pomyliła przy ubieraniu?
Dostało się też Radkowi.
To jest śmiech na sali jak go przebiera w te stroje hahaha - pisali w komentarzach na Pudelek.pl.
Co sądzisz o jej kreacji? Faktycznie taka zła?