Quantcast

Influencerka Kaya Szulczewska oznaczyła markę rajstop na pogrzebie ojca. Spadła na nią lawina krytyki

Influencerka Kaya Szulczewska oznaczyła markę rajstop na pogrzebie ojca. Spadła na nią lawina krytyki

Influencerka Kaya Szulczewska oznaczyła markę rajstop na pogrzebie ojca. Spadła na nią lawina krytyki

Instagram.com/kayaszu/

Influencerka Kaya Szulczewska oznaczyła markę rajstop udając się na pogrzeb ojca. Wywołała tym lawinę krytyki. Przyjrzeliśmy się, kim jest influencerka i z całą stanowczością możemy uznać, że rzeczy nie są takimi, jakimi wydają się na początek. Co o niej sądzisz?

Reklama

Influencerka Kaya Szulczewska oznaczyła markę rajstop na pogrzebie ojca

O influenserce Kayi Szulczewskiej zrobiło się głośno, gdy w poniedziałek 10 maja zdała relację na Instagramie z pogrzebu swojego ojca. Szulczewska relacjonowała na Instagramie, jak jedzie na pogrzeb ojca i, jak wyglądała stypa.

Kaya oznaczyła też na Instagramie markę rajstop, które tego dnia na siebie założyła.

Wreszcie przydały się na coś rajstopy z częściowo recyklingowanego plastiku, które dostała od [marka rajstop].

Kaya Szlczewska, rajstopy https://www.instagram.com/kayaszu/?hl=pl

Oznaczenie rajstop podczas pogrzebu wywołało na Instagramie lawinę hejtu. Internauci uznali, że Instagramerka w ten sposób reklamuje produkt i tym samym pośrednio zarabia na pogrzebie.

Kaya Szulczewska, pogrzeb ojca https://www.instagram.com/kayaszu/?hl=pl

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Kaya Szulczewska (@kayaszu)

Wyjątkowo ostro wypowiedział się w ten kwestii dziennikarz, Michał Zaczyński.

Na miejscu producenta rajstop chyba nie byłbym zachwycony taką reklamą. Mieliśmy już influenserkę, która na grobie dopiero co zmarłej marki lansowała zniżki na szpilki, teraz przyszedł czas na performens pogrzebowy z marką pończoszniczą w tle. Ciekawy przypadek z punktu widzenia PR mody; warto zastanowić się nie tylko, komu płacimy za reklamę, ale i komu wysyłamy upominki. Oraz przede wszystkim: czy kontrolujemy social media. To, w jakich sytuacjach nas oznaczają i czy potrafimy szybko reagować. Na przykład, żądając natychmiastowego usunięcia treści godzących w nasz wizerunek...- napisał.

W ten sposób wybuchła ogromna afera rajstopowa, a o Szulczewskiej napisały media m.in. Pudelek.pl czy Noizz.pl. Portale nie zostawiły na Instgramerce suchej nitki i skrytykowały jej postępowanie.

Kaya Szulczewska komentuje "rajstopy gate"

Kaya Szulczewska odpowiedziała na zmasowaną krytykę mediów. Wyjaśniła, że nie reklamowała rajstop na pogrzebie ojca. Rajstopy otrzymała w ramach podarunku od firmy, jednak z zaznaczeniem, że nie musi ich pokazywać. Blogerka podkreśla, że za oznaczenie marki nie otrzymała wynagrodzenia.

Szulczewska skomentowała całą "rajstopy gate" na Instagramie w obszernym wpisie.

Nawet gdybym faktycznie robiła jakąś reklamę jadąc na pogrzeb (co nie jest prawdą, bo rajstopy przyjęłam w ramach prezentu, nie barteru czy płatnej współpracy, z wyraźnym zaznaczeniem, że prezent nie oznacza przymusu publikacji. Po prostu pierwszy raz od pół roku miałam okazję je założyć stąd spontaniczna akcja z oznaczeniem firmy, bo pomysł z recyklingiem wydawał mi się ciekawy, to nie była ustawka, a raczej niefrasobliwość i frajerstwo finansowe) to nie za bardzo rozumiem to oburzenie.

Teraz trzeba dać dużymi literami, że to nie jest współpraca, że nie dostało się pieniędzy? A może w ogóle nie wolno pokazywać już nic, bo wszystko może być oburzające. (Po co ona się z tym obnosi w mediach itd...).

Naprawdę żałuję, że nie zarobiłam na pogrzebie pieniędzy... Kościół zarabia i jeszcze puszcza bezczelnie tacę na mszy, mimo że już za sam obrządek zgarną dobry hajs. Do tego jeśli cmentarz należy do kościoła to musisz płacić nawet za obrządek świecki. To jest oburzające.

Pogrzeb kosztował krocie i wbrew temu co mówią media, nic na nim nie zarobiłam. Jeśli chcecie żebym coś realnie zarobiła to proszę bardzo mi wpłacić na Patronite, bo póki co to tylko wydaje kasę i tracę wsparcie (no bo skoro wszystkie media wyją, że zarobiłam miliony na rajstopach, to po co mi w ogóle wsparcie, przecież media muszą mówić prawdę co nie?).

Nie ma w ludziach za grosz szacunku dla tego, że różnie reagujemy na stratę, a także mamy różne rytuały związane z pogrzebem. Dla mnie ten pogrzeb to była formalność, z Tatą żegnam się codziennie od 09.04 kiedy zmarł. Robię to czytając jego wiersze, oglądając zdjęcia, sprzątając jego rzeczy i wspominając miłe chwile.

Szulczewska podkreśliła, że nie jest katoliczką.

Nie jestem katoliczką i rodzice uczyli mnie nonkonformizmu, a zwłaszcza Tata, który do ostatnich dni wyśmiewał mieszczańskie zasady i zakłamanie. Także jeśli coś robi w grobie to na pewno się nie przewraca, a śmieje gromko z hejterów.

Szczerze mówiąc to nie jestem dobra w zasady pogrzebowe, to że ubrałam się na czarno i założyłam w ogóle rajstopy (w ciepły dzień) oraz pogrzeb zrobiłam po katolicku i poszłam na mszę było wynikiem tego iż, właśnie nie chciałam łamać tabu i robić kontrowersji. Och ja naiwna! - napisała.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Kaya Szulczewska (@kayaszu)

Kim jest Kaya Szulczewska?

Kaya Szulczewska to oryginalna influencerka, założycielka konta na Instagramie i nazwie "cialopozytyw_polska". Szulczewska prowadzi także konto prywatne o nazwie "kayaszu". Sama Szulczewska przedstawia się jako "Matka Ciałopozytywu, artystka, wyklęta feministka, bezbożnica, bezdzietnica, miłośniczka zwierząt i przyrody".

Na jej profilu na Instagramie znajdziecie wszystko to, co stoi w kontrze do standardowego Instagramu - a więc gdy większość młodych influencerek pokazuje, jak być piękną i jak dbać o siebie, ona pokazuje brzydotę lub wszystko to, co za brzydotę we współczesnym świecie uchodzi.

Na jej profilu zobaczycie więc owłosione pachy, owłosione nogi, a nawet owłosione łono. Szulczewska żartuje też ze swojej nieidealnej figury i dodatkowych kilogramów w okolicy brzucha i sama siebie nazywa "foczką".

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Kaya Szulczewska (@kayaszu)

Trzeba jednak przyznać, że Szulczewska jest szczera sama ze sobą i ostrzega fanów, że jej profil nie jest standardowy i użytkownik nie znajdzie tam "ładnych" treści charakterystycznych dla Instagramu.

Dzięki aferze rajstopowej na jej profil na Instagramie przybyło sporo nowych fanów. Ona jednak ostrzega ich, z czym mają do czynienia.

Jako że z racji rajstopy gate przyszło tu dużo nowych osób, ja bym się chciała przedstawić. Nazywam się kaja i jestem założycielką ciałopozytywu. Pracuję w Internecie od 2018 roku, 3 lata. Moja działalność jest działalnością trochę aktywistyczną, trochę artystyczną, influencerską. Ja się nie hamuję, jestem spontaniczna, co przysparza mi różnych problemów, jak np. rajstopy gate - mówiła na InstagramStories.

Zachęca internautów, by nie zmuszali się do siedzenia na jej profilu i oglądania jej treści, jeśli im nie odpowiadają.

Jeśli zostaniecie na tym profilu, to zastaniecie tu np. nieogolone pachy i bardzo dużo rzeczy, które was denerwują i bardzo proszę, nie bądźcie niemili dla mnie - mówiła.

W tym kontekście cała afera "rajstopy gate" nabiera zupełnie nowego znaczenia. Co o tym sądzisz?

Zobacz, jakie zdjęcia dodaje Kaya Szulczewska na Instagram! Uwaga, oglądasz na własną odpowiedzialność!
Reklama
Reklama