Quantcast

Matka dziecka Rzeźniczaka: Dowiedziałam się, że nic nie robię, bo siedzę z dzieckiem w domu

Matka dziecka Rzeźniczaka: Dowiedziałam się, że nic nie robię, bo siedzę z dzieckiem w domu

Matka dziecka Rzeźniczaka: Dowiedziałam się, że nic nie robię, bo siedzę z dzieckiem w domu

Instagram.com/jakubrzezniczak25/

Matka dziecka Jakuba Rzeźniczaka przerwała milczenie i  zamieściła na Instagramie osobisty wpis. "Dowiedziałam się, że nic nie robię, bo siedzę z dzieckiem w domu" - napisała.

Reklama

Jakub Rzeźniczak - Edyta Zając, nieślubne dziecko, partnerka, matka dziecka

Jakub Rzeźniczak jest bohaterem jednego z największych skandali natury osobistej w polskim show-biznesie. Piłkarz Wisły Płock przez 3 lata był mężem modelki, Edyty Zając, (która wygrała najnowszą edycję "Tańca z Gwiazdami") jednak w trakcie ich małżeństwa wyszło na jaw, że piłkarz został ojcem nieślubnego dziecka! Gdy tylko Edyta Zając o tym się dowiedziała, wniosła pozew o rozwód. Rzeźniczak długo ukrywał swoją córkę, jednak w tym roku zaczął pokazywać ją na Instagramie - okazało się, że Inez ma już 3 lata. Przy okazji Rzeźniczak nie jest w związku z matką swojego dziecka, aktualnie spotyka się ze znaną z "Top Model", Magdaleną Stępień. Piłkarz zapewnia jednak, że jego sytuacja rodzinna jest stabilna, a on sam angażuje się w wychowanie córki, jednak w tym wszystkim zabrakło wyznań matki Inez. Aż do teraz!

Matka dziecka Rzeźniczaka: Dowiedziałam się, że nic nie robię, bo siedzę z dzieckiem w domu

Matka córki Jakuba Rzeźniczaka przerwała milczenie! W poniedziałek zamieściła na Instagramie obszerny wpis, w którym wyjaśniła, że musiała milczeć.

Kochani! Długo nie komentowałam spraw rodzinnych, jednak nigdy nie było to doceniane, przez milczenie, które najpierw zostało mi narzucone prawnie, za którego złamanie groziła mi kara finansowa, aż po moją samodzielną decyzję, że dla dobra córki i jej relacji z ojcem zachowam wszystko dla siebie - napisała.

Kobieta zdecydowała się zabrać głos:

Jednak… czasem cierpliwość się kończy, jednocześnie dotarło do mnie, że moje milczenie nie jest dobre ani dla mnie, ani dla mego dziecka, bo jest po prostu wykorzystywane - nie tylko do budowania dobrego PR-u, ale też wykorzystywane przeciwko mnie - bowiem jak osoba milczy, to można w nią uderzać kłamstwami, oskarżeniami, a także obrażać za jej plecami

Matka córki Rzeźniczaka usłyszała od niego, że "nic nie robi", bo siedzi w domu z dzieckiem.

Dzisiaj miarka się przebrała, usłyszałam bowiem, że siedzenie z dzieckiem od ponad 3 lat i wychowywanie dziecka to jest "nic nierobienie", w tym samym czasie będąc na aplikacji adwokackiej oraz dorabiając zdalnie na 1/8 etatu jako doradca prawny. W wolnym czasie (o ile uda mi się go mieć) pomagam pro bono kobietom, których na to nie stać, w rozwodach oraz pomocy w alimentach.

Kobieta z racji swojego wykształcenia ma "zboczenie zawodowe" i zbiera dowody.

Dowiedziałam się, że on nie będzie zajmował się całymi dniami, no bo ja przecież siedzę i nic nie robię - o ba! Mało tego, żyję za jego kasę. Ciekawe, gdzie się podziała jego pamięć bądź czytanie ze zrozumieniem, bo dokładnie zna wydatki. Zbieram wszystkie faktury, rachunki oraz mam potwierdzenia przelewów! Także drogie mamusie! Zapamiętajcie, jeśli macie małe dziecko w domu lub jeśli zdecydowałyście się po prostu na zostanie w domu i jego prowadzenie, to wy nic nie robicie.

Według jej słów Rzeźniczak wypominał jej chodzenie do klubu.

Zostało mi nawet wypomniane wyjście do klubu na 10 minut - musiałam odebrać swoje klucze od koleżanki - zostałam wyzwana od nieodpowiedzialnych! Oraz oskarżono mnie, że mam COVID (nie wiadomo, czy mam, czekam na wynik, bo od środy źle się czuję), bo zadaję się z, cytuję, "c**j wie kim". Zaskakuje to, wszakże wczoraj pisał, martwił się i życzył zdrowia, i doskonale wiedział, że od miesiąca jestem z córką na wsi w domu rodzinnym, i że wirusa mogłam złapać prawdopodobnie od matki - nauczycielki, która naucza młodsze klasy.

Kobieta zamierza wkrótce opowiedzieć jeszcze więcej.

To są sytuacje świeże. Przeżyłam dużo, dużo więcej przykrości, które już czas, aby wyszły na jaw. Dlatego też niedługo ukaże się obszerny artykuł - właściwie od 4 lat byłam namawiana na wywiad i nigdy się nie zgadzałam. Ale mam już dość słuchania tekstów oskarżających mnie o bycie sąsiadką, fryzjerką, hostessą Legii, czy też w końcu nawet prostytutką, która, jakżeby inaczej, złapała biednego, bezbronnego, niewinnego faceta na dziecko i została obarczona winą za całe zło i cierpienie. Na szczęście po 9 latach studiowania prawa w Polsce i w Anglii moje zboczenie zawodowe jest takie, aby nigdy nie usuwać potencjalnych dowodów. Nie boję się więc konfrontacji, bo ja mam dowody i po tym, co przeżyłam i nasłuchałam się przez te lata na swój temat, jestem pewna, że nic mnie nie zaskoczy i nic gorszego nie można na mnie wymyślić.

Matka dziecka Rzeźniczaka dodaje na koniec, że do końca liczyła, że piłkarz będzie dobrym ojcem.

Jest mi przykro, że będąc chora, wciąż dowiaduję się takich rzeczy na swój temat. Nigdy nie chciałam i nie sądziłam, że do tego dojdzie, ale ile razy można nadstawiać drugi policzek? Dla mego dziecka również to nie jest dobre, że jej ojciec tak traktuje jej matkę, która poświęciła się całkowicie dziecku, a mimo to wciąż walczy o dalszą naukę w celu zdobycia zawodu. Cóż, naiwnie wierzyłam, że mężczyzna, który skrzywdził tyle kobiet, może wciąż być dobrym ojcem - a chciałam, bardzo się starałam i dążyłam do tego, aby córka miała jak największy kontakt z ojcem - napisała.

Do swojego wpisu dodała screeny z korespondencji z samym Rzeźniczakiem oraz ze znajomą osobą.

Matka dziecka Jakuba Rzeźniczaka Instagram.com

Matka dziecka Jakuba Rzeźniczaka Instagram.com

Co sądzicie o tej nowej aferze? Zobaczcie galerię.

Zobaczcie córkę Kuby Rzeźniczaka!
Reklama
Reklama