Kasia "Laluna" ALexander z "Królowych Życia" nie jest naturalną pięknością i sama mówi o tym, że wiele kobiet jest 'zrobionych', ale nie mają odwagi na to, aby się tym podzielić z opinią publiczną. Ona z kolei wyznaje zasadę, że najlepiej być szczerym i pokazywać ludziom prawdę. Tak też zrobiła tym razem, relacjonując dokładnie przebieg z jej kolejnej operacji poprawiającej urodę.
Operacja w Turcji
Kasia wyznała, że nie ufa już lekarzom w Polsce, ponieważ raz źle zrobiono jej pośladki, a za drugim razem piersi. Z tego też powodu wybrała klinikę, którą polecają gwiazdy i wiele kobiet korzysta z niej po nieudanych zabiegach w innych gabinetach. Do Stambułu przyjeżdżają kobiety z całego świata!
Co zmienić chciała Laluna?
Na swoim Instagramie bez żadnego skrępowania opowiada o tym, co będzie miała robione oraz to, że jest w najlepszym miejscu z możliwych. Opublikowała także zdjęcie z sali tuż przed zabiegiem.
Na pewno padną pytania z waszej strony po co tam jadę, skoro już miałam robiony zabieg?! Tak, miałam powiększane bardzo mocno pośladki i biodra na styl Kim Kardashian, czyli większe uda i biodra, tak jak one mają i teraz to jest bardzo modne. Mam inne plany, o których nawet nie myślałam 2 lata temu, ale u mnie wszystko się zmienia bardzo szybko, a więc teraz ściągam wszystko z siebie, to znaczy biodra, nogi, plecy, ręce, wszystko będzie mocno odessane, aby stracić dużo na wadze, bo jest mi to potrzebne do sportów walki, które mam zamiar uprawiać zawodowo
https://www.instagram.com/lala_laluna_official/
Ma dość hejtu
Kasia wyznała także, że nie przejmuje się tym, co ktoś o niej myśli i nie będzie brać do siebie słów krytyki:
Od razu mówię, że jeżeli macie zamiar mnie pouczać, odpuście sobie. Wiem, co robię, jestem dorosłą kobietą i to moje życie – apeluje do hejterów Kasia. Jeszcze jedno, w Polsce 90 proc. kobiet jest porobionych całościowo, tylko każda z was chce być zrobiona na naturalną. Robią sobie usta: „proszę naturalnie”, robią pupę: „proszę małą, naturalną”, robią piersi: „proszę małe, aby nie było widać”, nos „tylko troszkę, aby nie było widać”, a potem siadają przy stole i mówią „no co ty, ja nigdy nic nie robiłam, to naturalne
Czekamy aż Kasia pochwali się efektami!